Hej. U mnie wszystko w porządku, apetyt lepszy, raz jem więcej, a raz mniej, ale więcej nie oznacza obżerania. Piszę rzadziej, bo internet chodzi mi jakby chciał, a nie mógł :( Do tego mam zapieprz na studiach i ... Tak to się wszystko nakłada, że niekiedy nie mam już na nic siły. Jedyną przyjemnością jaka mi została to moje ukochane książki. <3 Obecnie kończę czytać 3 część cyklu "Kwiaty na poddaszu", czyli "A jeśli ciernie". W kolejce czeka już 5 tom, a 4 idę kupić prawdopodobnie jutro :) Gorąco polecam te książki, warte uwagi. :)
Jeśli chodzi o dzisiejszy bilans:
- płatki owsiane z połówką jabłka i cynamonem
- 4 łyżki rosołu (jakiś niedobry był, wylałam..)
- 3 precelki
- na kolację zjem płatki z mlekiem
I tyle. Nie za dużo, ale nie jestem głodna, w sumie na nic nie mam dziś ochoty, bo się stresuję czwartkiem, bo będę prowadziła zajęcia przez prawie 3 godziny O_o
Ale nie z takimi rzeczami dawałam radę :)
A jak u Was? :)
wtorek, 22 października 2013
sobota, 19 października 2013
środa, 16 października 2013
Jem mało. Nadal. Już nawet nie czuję głodu...
Często rezygnuję z posiłków i zjadam tylko dwa... zazwyczaj śniadanie i obiad.
Dziś zjadłam owsiankę z połową jabłka i cynamonem.. Wróciłam do domu po 16 i wcale nie chciało mi się jeść.. Od rana. Zjadłam zupę porową (w miseczce plastikowej dla dzieci) i tyle. Nie wiem czy coś jeszcze będę jadła.. Nie wiem, czy to przez zmęczenie, czy o co chodzi... Wiem, że nie mam okresu od połowy sierpnia i czuję się średnio O_o
Nie idźcie tą drogą.
Często rezygnuję z posiłków i zjadam tylko dwa... zazwyczaj śniadanie i obiad.
Dziś zjadłam owsiankę z połową jabłka i cynamonem.. Wróciłam do domu po 16 i wcale nie chciało mi się jeść.. Od rana. Zjadłam zupę porową (w miseczce plastikowej dla dzieci) i tyle. Nie wiem czy coś jeszcze będę jadła.. Nie wiem, czy to przez zmęczenie, czy o co chodzi... Wiem, że nie mam okresu od połowy sierpnia i czuję się średnio O_o
Nie idźcie tą drogą.
piątek, 11 października 2013
Hej, jak się macie? Kolejny cięzki tydzień za mną.. Czasem mam ochotę wszystko rzucić i mieć święty spokój.. Ale jakoś biorę się w garść i brnę do przodu.. :)
Jeśli chodzi o dietę to jest super. :) Wczoraj zjadłam : kaszkę, sałatkę owocową z jogurtem i płatki na mleku.
Dziś mogę napisać dokładniej z godzinami, bo pamiętam :)
6.15 kaszka z połową jabłka
13.00 sałatka: pomidor, ogórek, cebulka czerwona, papryka, przyprawy
17.00 spaghetti, ale jakieś "łyse" bo sos wsiąkł.. Nałożyłam sobie miseczkę taką dla dzieci, płytką, a zjadłam połowę. Nawdychałam się trochę, dlatego.
I na dziś tyle, bo wiem, że spaghetti trochę podbija bilans, więc na dziś jedzeniu już podziękujemy, zresztą głodna już nie jestem, a nawet jeśli... od czego mamy zieloną herbatę xD
Czuję, że żołądek znacznie mi się skurczył, co bardzo mnie cieszy ;) Najadam się porcjami, którymi kiedyś nawet w 1/3 bym się nie najadła... :)
A jak u Was? :)
Jeśli chodzi o dietę to jest super. :) Wczoraj zjadłam : kaszkę, sałatkę owocową z jogurtem i płatki na mleku.
Dziś mogę napisać dokładniej z godzinami, bo pamiętam :)
6.15 kaszka z połową jabłka
13.00 sałatka: pomidor, ogórek, cebulka czerwona, papryka, przyprawy
17.00 spaghetti, ale jakieś "łyse" bo sos wsiąkł.. Nałożyłam sobie miseczkę taką dla dzieci, płytką, a zjadłam połowę. Nawdychałam się trochę, dlatego.
I na dziś tyle, bo wiem, że spaghetti trochę podbija bilans, więc na dziś jedzeniu już podziękujemy, zresztą głodna już nie jestem, a nawet jeśli... od czego mamy zieloną herbatę xD
Czuję, że żołądek znacznie mi się skurczył, co bardzo mnie cieszy ;) Najadam się porcjami, którymi kiedyś nawet w 1/3 bym się nie najadła... :)
A jak u Was? :)
wtorek, 8 października 2013
Heeej :)
Jest dobrze, sobota tak jak zwykle, nie pamiętam co jadłam, ale mało.. Na niedzielę przypadł dzień bez diety, więc zjadłam trzy małe ciasteczka francuskie, Góralka i ze 4 cukierki.
Wczoraj zjadłam kaszke manną ze śliwkami, po uczelni jabłka w cieście francuskim- starsznie żałowałam ,bo to w sumie słodkie, a przecież tylko raz w tygodniu mogę!!! No,ale było minęło, wieczorem zrobiłam sobie musli, któtrego nawet nie zjadłam w połowie...
Dziś:
Śniadanie: pół bułki pełnoziarnistej
Obiad: (czyli przed wyjściem na uczelnię xD) drugą połówkę rannej bułki
Kolacja (jak wrócę z uczelni) musli :)
Do tego potwornie dużo ruchu, u nas na północy dziś starsznie gorąco, więc w pewnym momencie myślałam, że padnę, czułam jak się roztapiam.. :P
Zaraz muszę biec odebrać nową książkę- udało mi się kupić "Alibi na szczęście" :) Bardzo się cieszę :) Obecnie czytam drugi tom z serii "Kwiatów na poddaszu", czyli "Płatki na wietrze". Gorąco polecam, strasznie wciąga, pierwszy tom pochłonęłam w dwa wieczory, drugi tom dopiero zaczęłam, a już kończę... <3
Udanego popołudnia wszystkim! Ja uciekam na wykład, który potrwa jedynie do 19.30...
Jest dobrze, sobota tak jak zwykle, nie pamiętam co jadłam, ale mało.. Na niedzielę przypadł dzień bez diety, więc zjadłam trzy małe ciasteczka francuskie, Góralka i ze 4 cukierki.
Wczoraj zjadłam kaszke manną ze śliwkami, po uczelni jabłka w cieście francuskim- starsznie żałowałam ,bo to w sumie słodkie, a przecież tylko raz w tygodniu mogę!!! No,ale było minęło, wieczorem zrobiłam sobie musli, któtrego nawet nie zjadłam w połowie...
Dziś:
Śniadanie: pół bułki pełnoziarnistej
Obiad: (czyli przed wyjściem na uczelnię xD) drugą połówkę rannej bułki
Kolacja (jak wrócę z uczelni) musli :)
Do tego potwornie dużo ruchu, u nas na północy dziś starsznie gorąco, więc w pewnym momencie myślałam, że padnę, czułam jak się roztapiam.. :P
Zaraz muszę biec odebrać nową książkę- udało mi się kupić "Alibi na szczęście" :) Bardzo się cieszę :) Obecnie czytam drugi tom z serii "Kwiatów na poddaszu", czyli "Płatki na wietrze". Gorąco polecam, strasznie wciąga, pierwszy tom pochłonęłam w dwa wieczory, drugi tom dopiero zaczęłam, a już kończę... <3
Udanego popołudnia wszystkim! Ja uciekam na wykład, który potrwa jedynie do 19.30...
piątek, 4 października 2013
Czy Wy też jesteście takie wykończone tym tygodniem? Bo ja mimo, że miałam dziś wolne, padam na twarz...
Fakt, że o 7 wstałam i się nie wyspałam, no ale bez przesady, jeszcze 17.00 nie ma..
Dziś o 8 rano piekłam bułeczki pszenno- razowe :D Potem pięknie posprzątałam... ;)
9.00 1 bułeczka i 1 serdelek drobiowy. Oczywiście zaczął boleć mnie brzuch, bo ja jak to ja, musiałam wziąć gorącą bułkę.. Dobrze, że skrętu kiszek nie dostalam. xD Ogólnie rezygnuję już z pieczywa, ale chciałam zobaczyć, czy potrafię coś takiego upiec... :D Wyszły całkiem, całkiem. :)
15.30 niecały krokiet z mięsem
19.00 płatki z mlekiem
Ten krokiet tłusty był... Bo robiła to taka Pani... No, ale wróciłam wykończona i cały dzień na nogach byłam, na zakupach (nowy piekny sweterek jest w moim posiadaniu :D) więc pomyślałam, że mogę... Jeszcze czeka mnie spacer z psem i chyba do galerii, bo marzy mi się książka, która jest już w przedsprzedaży. :)
Jutro dzień bez diety, ale chyba przeniosę go na sobotę, bo dziś było dość "ciężko", więc jutro zjem coś lżejszego, by w niedzielę poczęstować się jakąś czekoladką. :)
No nic, kończę, miłego weekendu Wam życzę!
Fakt, że o 7 wstałam i się nie wyspałam, no ale bez przesady, jeszcze 17.00 nie ma..
Dziś o 8 rano piekłam bułeczki pszenno- razowe :D Potem pięknie posprzątałam... ;)
9.00 1 bułeczka i 1 serdelek drobiowy. Oczywiście zaczął boleć mnie brzuch, bo ja jak to ja, musiałam wziąć gorącą bułkę.. Dobrze, że skrętu kiszek nie dostalam. xD Ogólnie rezygnuję już z pieczywa, ale chciałam zobaczyć, czy potrafię coś takiego upiec... :D Wyszły całkiem, całkiem. :)
15.30 niecały krokiet z mięsem
19.00 płatki z mlekiem
Ten krokiet tłusty był... Bo robiła to taka Pani... No, ale wróciłam wykończona i cały dzień na nogach byłam, na zakupach (nowy piekny sweterek jest w moim posiadaniu :D) więc pomyślałam, że mogę... Jeszcze czeka mnie spacer z psem i chyba do galerii, bo marzy mi się książka, która jest już w przedsprzedaży. :)
Jutro dzień bez diety, ale chyba przeniosę go na sobotę, bo dziś było dość "ciężko", więc jutro zjem coś lżejszego, by w niedzielę poczęstować się jakąś czekoladką. :)
No nic, kończę, miłego weekendu Wam życzę!
środa, 2 października 2013
Wczoraj:
7.00 kaszka mleczny start z kilkoma winogronami
17.00 2 plastry wędliny drobiowej i mały Kubuś
19.00 płatki z mlekiem
Dziś:
6.50 kaszka z kilkoma winogronami
14.00 pół bułki pełnoziarnistej i serdelka drobiowa
19.15 płatki na mleku
Jutro mam na popołudnie i bilans będzie następujący:
10.00 kaszka z winogronami :D
14.30 zupa ogórkowa (troszkę, jeśli w ogóle będę coś jeść... ) potem jadę na wykłady, wracam i zjem:
19.30 płatki z mlekiem
Nie wiem, czy zjem zupę, bo nie wiem, o której będę jadła śniadanie.. planuję się porządnie wyspać i zrelaksować w łózku :)
Poza tym powiem Wam, że w ogóle nie jestem głodna... no ok, wczoraj już byłam na wykładach pod koniec, ale dałam radę :) Śniadania zjadam na siłę (jedzenie ok.7 rano to jakaś pomyłka), bo wiem jak są ważne, dużo nam na wykładach o działaniu mózgu mówią i wiem, że trzeba je jeść, mam nadzieję, że Wy zjadacie? Musicie, chociażby i na siłę, ale musicie! Ja tak robię i wytrzymuję na tym śniadaniu bardzo długo :)
Ktoś pytał jak z moim wstawaniem... Ojj ciężko :D Ja jestem śpiochem, późno chodze spać, a potem mam wielkie problemy z pobudką :D Ale daję radę, nie mam wyjścia. Najgorszy jest moment grającego budzika, który zawsze mam ochotę wywalić przez okno... ale nie robię tego, bo to mój telefon.. ;p
No nic, dziękuję za wsparcie. :)
7.00 kaszka mleczny start z kilkoma winogronami
17.00 2 plastry wędliny drobiowej i mały Kubuś
19.00 płatki z mlekiem
Dziś:
6.50 kaszka z kilkoma winogronami
14.00 pół bułki pełnoziarnistej i serdelka drobiowa
19.15 płatki na mleku
Jutro mam na popołudnie i bilans będzie następujący:
10.00 kaszka z winogronami :D
14.30 zupa ogórkowa (troszkę, jeśli w ogóle będę coś jeść... ) potem jadę na wykłady, wracam i zjem:
19.30 płatki z mlekiem
Nie wiem, czy zjem zupę, bo nie wiem, o której będę jadła śniadanie.. planuję się porządnie wyspać i zrelaksować w łózku :)
Poza tym powiem Wam, że w ogóle nie jestem głodna... no ok, wczoraj już byłam na wykładach pod koniec, ale dałam radę :) Śniadania zjadam na siłę (jedzenie ok.7 rano to jakaś pomyłka), bo wiem jak są ważne, dużo nam na wykładach o działaniu mózgu mówią i wiem, że trzeba je jeść, mam nadzieję, że Wy zjadacie? Musicie, chociażby i na siłę, ale musicie! Ja tak robię i wytrzymuję na tym śniadaniu bardzo długo :)
Ktoś pytał jak z moim wstawaniem... Ojj ciężko :D Ja jestem śpiochem, późno chodze spać, a potem mam wielkie problemy z pobudką :D Ale daję radę, nie mam wyjścia. Najgorszy jest moment grającego budzika, który zawsze mam ochotę wywalić przez okno... ale nie robię tego, bo to mój telefon.. ;p
No nic, dziękuję za wsparcie. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)