Czas leci stanowczo za szybko.. Minęły ferie i wróciłam na studia. Nie jest lekko, ale to dopiero początek, więc postaram się nie narzekać.
Jak Wasze wagi? Moja obecnie waha się między 52-53 kg.
Coraz częściej wszyscy pilnują mnie z jedzeniem, wypytują co dziś zjadłam, każą jeść. Najśmieszniejsze jest to, że ja jem... A inni chyba myślą, że na wodzie żyję. Masakra.
Dziś byłam również u ginekologa i mam jakieś takie.. mieszane uczucia. Wiem, że to na NFZ to nie to samo, bo miała dla mnie jakieś 5 minut xD No, ale jednak liczyłam, że zbada mnie dokładnie, a ona zadowoliła się tym, że okres miałam w lutym, szczegół, że poprzedni był w listopadzie, a jeszcze wcześniejszy w sierpniu, to nie było ważne xD Tak samo z piersiami, wystarczyło pytanie "Czy dokonuje Pani samobadania"... Jennyyyy wieki nie byłam u ginekologa, liczyłam, że dostane jakieś skierowania na USG piersi, że mnie porządnie zbada, a tu "Wszystko jest ok, niech Pani jest spokojna, do widzenia, następny". Porażka. :D
No, ale ok. Jest dobrze. Tego się trzymajmy :D
A jak u Was? Jak się trzymacie?
środa, 19 lutego 2014
czwartek, 6 lutego 2014
Jestem bezsilna... Wznoszę się i upadam.. i tak w kółko.
Od kilku dni płacze w poduszkę, pocieszam koleżanki, przyjaciółki, a sama nie potrafie nic powiedzieć, co tak bardzo mnie boli...
Wczoraj zjadłam tylko jogurt naturalny z jabłkiem, na kolację owsiankę z jabłkiem. Dziś nic... Przepraszam, dwa plasterki wędliny.
Nie mam sił, ale na myśl o jedzeniu mnie trzęsie. Źle mi... :(
Dziś specjalnie wyszłam z domu, pojechałam do koleżanki, ale zaraz wróciłam, bo czułam, że się popłaczę... Idę spać. Prześpię ten nieszczęsny czas...
Od kilku dni płacze w poduszkę, pocieszam koleżanki, przyjaciółki, a sama nie potrafie nic powiedzieć, co tak bardzo mnie boli...
Wczoraj zjadłam tylko jogurt naturalny z jabłkiem, na kolację owsiankę z jabłkiem. Dziś nic... Przepraszam, dwa plasterki wędliny.
Nie mam sił, ale na myśl o jedzeniu mnie trzęsie. Źle mi... :(
Dziś specjalnie wyszłam z domu, pojechałam do koleżanki, ale zaraz wróciłam, bo czułam, że się popłaczę... Idę spać. Prześpię ten nieszczęsny czas...
sobota, 1 lutego 2014
Stuknęło mi 23... Dużo? Mało? :D Ja i tak zatrzymałam się na 18... :P
Wczoraj miałam wspaniały dzień... Przyjechali goście, był tort, slodycze i owocki <3 Jutro przyjeżdża rodzinka, w poniedziałek jeszcze dwie koleżanki... :) Lubię ten czas...
W ogóle to mam ferie, DWA TYGODNIE!!!!!!! Sesja zakończona! :D
Tak.. Pisze do Was szczęśliwy człowiek.
Waga 53-54kg, więc jest w miarę ok. :)
Wczoraj miałam wspaniały dzień... Przyjechali goście, był tort, slodycze i owocki <3 Jutro przyjeżdża rodzinka, w poniedziałek jeszcze dwie koleżanki... :) Lubię ten czas...
W ogóle to mam ferie, DWA TYGODNIE!!!!!!! Sesja zakończona! :D
Tak.. Pisze do Was szczęśliwy człowiek.
Waga 53-54kg, więc jest w miarę ok. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)