środa, 2 października 2013

Wczoraj:
7.00 kaszka mleczny start z kilkoma winogronami
17.00 2 plastry wędliny drobiowej i mały Kubuś
19.00 płatki z mlekiem

Dziś:
6.50 kaszka z kilkoma winogronami
14.00 pół bułki pełnoziarnistej i serdelka drobiowa
19.15 płatki na mleku

Jutro mam na popołudnie i bilans będzie następujący:

10.00 kaszka z winogronami :D
14.30 zupa ogórkowa (troszkę, jeśli w ogóle będę coś jeść... ) potem jadę na wykłady, wracam i zjem:
19.30 płatki z mlekiem

Nie wiem, czy zjem zupę, bo nie wiem, o której będę jadła śniadanie.. planuję się porządnie wyspać i zrelaksować w łózku :)
Poza tym powiem Wam, że w ogóle nie jestem głodna... no ok, wczoraj już byłam na wykładach pod koniec, ale dałam radę :) Śniadania zjadam na siłę (jedzenie ok.7 rano to jakaś pomyłka), bo wiem jak są ważne, dużo nam na wykładach o działaniu mózgu mówią i wiem, że trzeba je jeść, mam nadzieję, że Wy zjadacie? Musicie, chociażby i na siłę, ale musicie! Ja tak robię i wytrzymuję na tym śniadaniu bardzo długo :) 

Ktoś pytał jak z moim wstawaniem... Ojj ciężko :D Ja jestem śpiochem, późno chodze spać, a potem mam wielkie problemy z pobudką :D Ale daję radę, nie mam wyjścia. Najgorszy jest moment grającego budzika, który zawsze mam ochotę wywalić przez okno... ale nie robię tego, bo to mój telefon.. ;p

No nic, dziękuję za wsparcie. :)

7 komentarzy:

  1. Wydaje mi się... czy Ty ciągle jesz kaszkę z winogronami? :D
    Jedni mówią, że śniadania są niezbędne, inni, że to tylko mit. Na wszelki wypadek jem, ale raczej dopiero w szkole, bo w domu nigdy nie zdążę :)
    Co do rzucania budzikami - ten kto wymyślił budzik w telefonach, albo był geniuszem, bo dzięki niemu nikt nie niszczy budzików, albo wręcz przeciwnie, bo przez niego nie możemy niszczyć naszych budzików xD
    Całuski :*

    http://perfection-wtf-is-it.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, że śniadania to absolutna podstawa dnia. Bez śniadania jestem jakaś tak bez sił, a potem w szkole raczej nigdy nie ma czasu na jedzenie. Bardzo mało wsuwasz. Powinnaś jeść nieco więcej, bo ci siądzie metabolizm. Oczywiście to twoja sprawa, ale ja mam takie zdanie. Trzymaj się chudziutko i wpadnij do mnie czasem na: http://thin-n-beautiful.blogspot.com. xoxo :*

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie sniadania to zlo - gdy zjem sniadanie zawalam caly dzien.
    i mysle nad ich 'odstawieniem'
    zazdroszcze tych bilansow... moj stal sie tragiczny dzis, tak fajnie jest patrzec ze innym idzie, pewnego rodzaju motywacja c:
    trzymaj sie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Skomentowałaś mój post sprzed trzech dni (za co oczywiście dziękuję). Nie wyświetliły się dwa nowsze, coś z datami się pomyliło, czy co? bo się trochę pogubiłam :D

    Ale na pytanie i tak odpowiem: z moją dietą jak na razie świetnie. Nie czuję, że na niej jestem. No może gdy ktoś macha mi 3bitem przed nosem. Jednak jeszcze nie zawaliłam mimo wielu pokus i jestem z siebie strasznie dumna ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście śniadan nie jadam bo zawalam już po koleji ㅏ.ㅓ
    mój biedny telefon.ech nie wykorzystuje go już jako budzika

    OdpowiedzUsuń
  6. jak jak nie jem śniadań to mi lepiej idzie , ale teraz ogólnie mam napady wiec nic nie pomoże
    ładne bilanse

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne masz te bilanse! Gratuluję i zazdroszczę!
    Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń