Zaczynam sgd. Pierwszy raz w życiu konkretna dieta. Powiedzcie ze nie dam rady, ze jestem za slaba... Udowodnię, ze chciec to moc!
wczoraj w pracy bylam pilnowana wiec wzielam pól kubka barszczu. Zjadlam lyzeczke i jak zrobili sie zamieszanie reszte wylalam do smieci. Bylo swietnie! Od 6-20 prawie NIC!!!
Na stole delicje, merci, czekoladki ferrero. Ale ja nic!! Co z tego?! Zapakowali mi to na wynos ... I kilka zjadlam w domu... Nie znoszę tego.
dzis doroslam do decyzji by zacząć konkretna dietę. Zobaczymy jak mi to wyjdzie. Jadę na caly dzien do Koszalina. Kawal drogi... Mam nadzieje ze nie beda mi tam nic wciskać... Musze byc silna.
jutro będzie luźniej bo 12h pracy... Tam zazwyczaj nie jadam.
Ostatnio jedna dziewczyna zapytala mnie czy widze siebie "normnie" w lustrze... Czy widze jaka jestem szczupla..
eh.. Silo. Przybądź.
wtorek, 26 sierpnia 2014
niedziela, 24 sierpnia 2014
piątek, 22 sierpnia 2014
Upadłam i nie mam siły się podnieść.
Jestem załamana...
Nie wiem jak mam żyć, jak sobie radzić z przeciwnościami, czy wyjść do ludzi, czy zamknąć się w swojej klatce.
Brat stracił pracę. Czy pozostaje mi utrzymanie całego mieszkania na barkach? Boję się. Nie chcę. Chcę być dzieckiem, bawić się całymi dniami w piaskownicy. Chcę mieć mamę, chcę mieć z kim porozmawiać!! CHCĘ BYĆ SZCZĘŚLIWA. Potrafię?! Nie sądzę.
Ostatnio nic mnie nie cieszy. Nie ma dnia, bym nie płakała. Tak. Codziennie zasypiam na zaryczanej poduszce. Chyba jesienny dołek mnie łapie....
Jest mi tak cholernie ciężko :(
Jeśli chodzi o jedzenie to jest.. przeciętnie.
Wczoraj cały dzień nic nie jadłam ze strachu, przerażenia... Ciężki dzień w pracy. Dobrze, że mam wsparcie ze strony jednej Pani... Ona chyba mnie rozumie... Ma jakiś dziwny wpływ na mnie. Jak byłyśmy sam na sam, zaczęła mnie podpytywać, opowiedziałam jej trochę o sobie. Wtedy wypaliła "Czy to dlatego nic nie jesz?" , a ja głupia odpowiedziałam "tak", zamiast "przecież jem, zawsze przed pracą i po...!!!!" (taaa...) .; Potem przeżywałam to cały weekend. Chyba od wtedy się zaczęło. Uzmysłowiłam sobie jakie mam dupowate życie. Niby wszystko w naszych rękach, mogłabym ruszyć dupę i wziąć sprawy w swoje ręce... Ale czy ja mam na to siłę? Czy mam siłę, po każdym upadku znowu się podnosić? Nie mam... Nie mam już kompletnie wcale sił. Jestem słaba, bezbronna i taka do dupy....
Jedzenie:
koktajl: duży jogurt naturalny + 3 nektarynki+ jabłko. Podzielony na kilka części. To wraz z płatkami owsianymi dziś zamierzam jeść.
Trzymajcie kciuki.
środa, 13 sierpnia 2014
trzy kawy 80kcal
sok bobofrut 90kcal
łyżka makaronu z jakimś sosem mięsnym max 200
sałatka (jajko, pomidor, rzodkiewka, sałata, ogórek) 110kcal
razem 480 kcal
wczoraj:
2 jogurty jogobella:/
soczek bobofrut
mały kubek zupy jakiejs marchewkowej
dwie kawy.
ostatnie dwa dni spedzilam po 12h w pracy... Padam... Dużo ruchu, dziwne obiady które musze zawsze podziubac... Codziennie slysze ze mam jesc, bo pomyślą ze jestem anorektyczka.. Że zadzwonią do mojego taty zapytac czy faktycznie jem śniadania w domu... Ta sranie w banie.. Nie jem. Ale cos musze mówić...
tyle na dzis. Padam wiec tylko zaproszę Was na ask.fm/bycchuda
i idę spac...
sok bobofrut 90kcal
łyżka makaronu z jakimś sosem mięsnym max 200
sałatka (jajko, pomidor, rzodkiewka, sałata, ogórek) 110kcal
razem 480 kcal
wczoraj:
2 jogurty jogobella:/
soczek bobofrut
mały kubek zupy jakiejs marchewkowej
dwie kawy.
ostatnie dwa dni spedzilam po 12h w pracy... Padam... Dużo ruchu, dziwne obiady które musze zawsze podziubac... Codziennie slysze ze mam jesc, bo pomyślą ze jestem anorektyczka.. Że zadzwonią do mojego taty zapytac czy faktycznie jem śniadania w domu... Ta sranie w banie.. Nie jem. Ale cos musze mówić...
tyle na dzis. Padam wiec tylko zaproszę Was na ask.fm/bycchuda
i idę spac...
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
nie mam apetytu, ale to dobrze.
dwa małe jabłka 80kcal
arbuz 80kcal
1,5 kubka kawy z odtłuszczonym mlekiem 60kcal
szklanka bulionu 15kcal
razem, 235kcal.
żołądek wywija mi sie na druga stronę. Chcialam zjesc, ale nie mogę od razu mam odruch wymiotny... Ble.
dostalam telefon, ze jutro do pracy. Super jeden dzien wolnego mniej...
pocieszające jest to, ze malo zjem.
ask.fm/bycchuda
trzymajcie sie. Dziekuje za wsparcie.
dwa małe jabłka 80kcal
arbuz 80kcal
1,5 kubka kawy z odtłuszczonym mlekiem 60kcal
szklanka bulionu 15kcal
razem, 235kcal.
żołądek wywija mi sie na druga stronę. Chcialam zjesc, ale nie mogę od razu mam odruch wymiotny... Ble.
dostalam telefon, ze jutro do pracy. Super jeden dzien wolnego mniej...
pocieszające jest to, ze malo zjem.
ask.fm/bycchuda
trzymajcie sie. Dziekuje za wsparcie.
sobota, 9 sierpnia 2014
winogrona 150kcal
jabłko 40kcal
mleko do kawy 50kcal
serek wiejski light 120kcal
salata, dwa ogórki kiszone, trzy rzodkiewki 35kcal
razem 395kcal.
prawie zemdlałam w kuchni. Potem na spacerze z psem. Źle sie czuje. Nie mam apetytu i ciągle mnie mdli.
to nie jest mój dzien..
ask.fm/bycchuda <<zapraszam.
dobranoc.
jabłko 40kcal
mleko do kawy 50kcal
serek wiejski light 120kcal
salata, dwa ogórki kiszone, trzy rzodkiewki 35kcal
razem 395kcal.
prawie zemdlałam w kuchni. Potem na spacerze z psem. Źle sie czuje. Nie mam apetytu i ciągle mnie mdli.
to nie jest mój dzien..
ask.fm/bycchuda <<zapraszam.
dobranoc.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Hej. Upały mnie wykańczają, nie mam kompletnie siły na nic. :(
Nawet na wyjście z domu... Ciągle tylko praca/ dom... Lubię lato, lubię ciepło, ale nie upał i to ciężkie powietrze, nie można oddychać.. :(
Jak Wy sobie radzicie?
Co do diety jest ok.
Wczoraj w pracy dawali na obiad ryż z jakimś dziwnym gulaszem. Nie zjadłam... Mimo nalegania innych Pań. Usłyszłam, że mam jeść, bo pomyślą, że jestem anorektyczną. Potem inny Pan wcisnął mi tabliczkę czekolady do kieszeni po czym dodał "Wiem, że Pani z tych niejedzących czekolady, ale może się Pani podzielić z koleżankami". WTF?!
Ciekawe co by powiedzieli, gdyby mnie zobaczyli ważącą 52kg.
Męczy mnie to trochę, szczególnie to, że teraz będę musiała jeść cokolwiek, byle na pokaz... A ja się boję :( Przytyłam już wystarczająco (obecnie jakieś 56kg) i chcę to zrzucić... Wszystko poszło mi w brzuch. Za co się pytam, ZA CO?
Wczorajszy bilans:
- kilka ogórków kiszonych własnej roboty <3
- jogurt z garstką orzechów niesolonych
Dziś:
- koktajl (banan, nektarynka,125ml kefiru)
- kilka ogórków kiszonych (jak dobrze, że nie mają dużo kalorii bo jestem od nich uzależniona <3)
- parówka
Dzień jeszcze długi więc z pewnością coś wpadnie. Planuję kupić arbuza, myślę, że na taką pogodę będzie to idealny obiad. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

