wtorek, 26 sierpnia 2014

Zaczynam sgd. Pierwszy raz w życiu konkretna dieta. Powiedzcie ze nie dam rady, ze jestem za slaba... Udowodnię, ze chciec to moc!
wczoraj w pracy bylam pilnowana wiec wzielam pól kubka barszczu. Zjadlam lyzeczke i jak zrobili sie zamieszanie reszte wylalam do smieci. Bylo swietnie! Od 6-20 prawie NIC!!!
Na stole delicje, merci, czekoladki ferrero. Ale ja nic!! Co z tego?! Zapakowali mi to na wynos ... I kilka zjadlam w domu... Nie znoszę tego.
dzis doroslam do decyzji by zacząć konkretna dietę. Zobaczymy jak mi to wyjdzie. Jadę na caly dzien do Koszalina. Kawal drogi... Mam nadzieje ze nie beda mi tam nic wciskać... Musze byc silna.
jutro będzie luźniej bo 12h pracy... Tam zazwyczaj nie jadam.
Ostatnio jedna dziewczyna zapytala mnie czy widze siebie "normnie" w lustrze... Czy widze jaka jestem szczupla..
eh.. Silo. Przybądź.

5 komentarzy:

  1. Swietnie Ci idzie! Oby tak dalej! Nie bedziemy Ci mowic ze nie dasz rady bo to nie prawda!<3 trzymaj cie chudo kruszynko <3

    http://z-larwy-do-motylka-pro-ana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia na SGD :) Na pewno dasz radę! Bądź silna! ;*
    PS. Wróciłam z obozu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, trzeba było powiedzieć, że dla Ciebie to lustro weneckie i nie widzisz nic xd
    Wam do pracy też dają tyle słodkości? Jak byłam mała zawsze miałam w domu z tego uciechę. Mniam. Mamusia często przynosiła słodyczki do domku :P
    Trzymam za Ciebie kciuki, wiem, że potrafisz =]

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia na SGD, nie jest aż tak trudna więc powinno Ci pójść dobrze i bez zawalania. Trzymam kciuki. Współczuje takiej ilości słodyczy w pracy, ja bym tam chyba zwariowała.. Dajesz radę, bądź silna. Pozdrawiam ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaczynam dziś odchudzanie i mam nadzieję, że w końcu mi się uda. :) Trzymam za Ciebie kciuki i zapraszam do siebie od czasu do czasu. :)

    OdpowiedzUsuń