Cieszę się, że mojego bloga czytają osoby, które tak jak ja kochają książki :)
Może zdradzicie swoje top 10? ;)
Ja obecnie kupiłam wiele nowych między innymi "Kiedy płaczą świerszcze", którą wiele osób mi polecało i obecnie czekam aż dojdą dwa pierwsze tomy "Kwiaty na poddaszu" :) Podobno świetne- zobaczymy :)
Jeśli chodzi o bilanse to szczerze? Sama jestem z siebie dumna... Nie udało mi się schudnąć do 55kg na rozpoczęcie studiów, ale jest dobrze. :) Postanowiłam, że jeden dzień weekendu mogę pozwolić sobie na coś slodkiego jako nagroda za cały tydzień. :) Obecnie od niedzieli nic slodkiego nie jadłam, więc jest dobrze :-)
Bilans z dziś:
7:30 1 kromka razowego z salami
i dłuuuuugi spacer na pieszo pod góry, w mrozie, a nawet deszczu, potem powrót również na pieszo... Wróciłam o 12.30 nie ukrywam głodna.. zrobiłam sobie kawę oraz zieloną herbatę i o 14 zaczęłam robić obiad.. Trochę mi zeszło i przed 15 dopiero zjadłam.
15:00 1 naleśnik z gotowaną parówką i szpinakiem.
Może malo dietetyczne, ale zjadłam tylko jednego (zadziwiają mnie małe porcje, którymi się najadam... kiedyś jadłam trzy takie naleśniki...) i były robione z odtłuszczonego mleka i bez tłuszczu, myślę, że wielkiej tragedii nie ma ;)
19:20 płatki corn flakes z połową szklanki mleka :) Zaczęłam grzać trochę mleko... Nigdy nie przepadałam za ciepłym mlekiem, ale bardziej muli żołądek i nasyca.. tym bardziej, że miseczka w której jem jest... dla dzieci xD I to w zasadzie nie miseczka, a talerzyk- celowo sobie taki kupiłam, bo teraz wszystkie posiłki jadam w nim, mniej się mieści, oczy widzą dużo i się najadam :D
No i tyle :) Jestem zadowolona :)
Ściskam was mocno!
Jak jesteś zadowolona sama z siebie to odniosłaś sukces i oby takich sukcesów więcej. Jak zaczniesz czytać te książki to polecisz lub nie bo ja kocham czytać <3 ? I teraz za bardzo nie wiem co :) I mnie też mleko muli a ciepłe to już wgl :) fajna rzecz na apetyt .
OdpowiedzUsuńChudnij :*
Ładunki bilansik ah zrobiłaś mi ochote na wieczorny spacer
OdpowiedzUsuńNie no zrobiłaś mi smaka na parówki i spacer! :/
OdpowiedzUsuńAj tam co z tego że nie 55? Ważne że jesteś zadowolona!
Trzymaj się !
Ładny bilansik. Obecnie moje top 10 to wszystkie książki o niemieckim. Ta przypadłość nazywa się olimpiada. Naleśniki musiały być pyszne ! Trzymaj się chudziutko ! xoxo :*
OdpowiedzUsuńJesteś cudowna ;3 Na prawdę, największa motywacja dla mnie :)
OdpowiedzUsuńMogła byś wstawić zdjęcia jak wyglądałaś, a jak teraz wyglądasz? ;)
Śliczny bilans, a co do książek to:
OdpowiedzUsuń1. Plotkara- Cecily von Ziegesar
2. Królewna-Jerzy Seipp
3. Harry Potter-J.K. Rowling
4. Pamiętniki Wampirów-L.J. Smith
5. Słodkie kłamstewka- Sara Shepard
6. Stokrotka-Jan Paweł Krasnodębski
7. Chwasty-Jan Paweł Krasnodębski
8. Kokaina-Barbara Rosiek
9. Alkohol, prochy i ja-Barbara Rosiek
10. Byłam schizofreniczką-Też Barbary ^
Ostatnio też coraz bardziej czytam książki z wątkami psychologicznymi i też bardzo mnie ciągnie w stronę fantastyki-którą kocham <3.
Kocham twój blog. Może polecisz mi jakieś książki, muszę kupić jeszcze kilka bo pusto na półkach u mnie w domu. ;) Powodzenia w diecie i trzymam kciuki. <3 <3 <3
8>|<8
Możesz podać adres swojego bloga? Bo przez nick nie mogę się połączyć :(
UsuńNa pewno znasz. :D http://my-love-is-bones-pro-ana.blogspot.com/
UsuńDobrze, że jesteś z siebie zadowolona :) oby tak dalej
OdpowiedzUsuńA moje top 10, to:
1. Silver Linings Playbook <3
2. The Perks Of Being a Wallflower
3. Samotność Bogów
4. U2 o U2
5. Spadkobiercy
6. Gone series
7. Dowód
8. Romeo i Julia
9. The Fault in Our Stars
10. The Catcher in the Rye
Najlepsze książki, które do tej pory przeczytałam. Sorry, że dodaję niektóre nazwy po angielsku, ale po prostu kupiłam je za granicą i czytałam po angielsku, więc polskie nazwy brzmią jakoś tak gorzej :*
Również chętnie czytam, może kiedyś sama napiszę post na temat moich ulubionych książek.
OdpowiedzUsuńJa też najadam się małymi porcjami. Kiedyś na obiad potrafiłam zjeść wielki talerz spaghetti, dzisiaj byłoby to niemożliwe.
Pozdrawiam :)
ciesze się że jesteś zadowolona , cudowna waga 55 kg
OdpowiedzUsuńPolecam :
Wyszłam z krainy ciszy , Kruchość , Odwyk , Poczwarka , Nie odchodź Julio , Mój przyjaciel Henry , Milczenie , Kocham cię życie.Mon , W ciemności
http://thinchudosc.blox.pl/html
http://kocham-books.blogspot.com/2013_06_01_archive.html mój blog o kisążkach
Też bym była z siebie dumna! :) Moim zdaniem jeden dzień bez diety lub z pozwoleniem sobie na coś słodkiego jest dobry, bo zaspokoisz swoją potrzebę tego dnia i następnego obejdzie się bez napadu! :) Pozdrawiam i życzę powodzenia!
OdpowiedzUsuńJeśli jesteś z siebie dumna , to wielki krok! Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńHaha! Dzisiaj skończyłam Potter'a i wiesz co teraz leży na moim regale i będę teraz czytać? Pierwsze dwa tomy "Kwiatów na poddaszu"! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny bilans! Tak trzymaj :)
Gratuluję Ci postępów kochana :) Co do Top 10, książki, które ja czytam są głownie o tematyce narkomanów . Może nie brzmi to najlepiej, ale gorąco polecam ksiąąki takie jak "Byłam schizofreniczką","Pamiętnik narkomanki","Ćpun","Kokaina"...mogła bym tak wymieniać w nieskończoność . Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuń