piątek, 27 września 2013

Dziękuję za wszystkie komentarze i swoje top 10 :) Kilka z nich znalazło się na mojej liście książek do kupienia. :)

Jeśli chodzi o dietę, to... Jest ok, ale nie najlepiej... Jakoś mi dziś strasznie wywaliło brzuch... ale poćwiczę, może jutro będzie lepiej. :) Wszystkie spodnie- nawet te kupione 1,5 msc temu są za duże... zaprzyjaźniam się z paskami... Żeby jeszcze uda mi zmalały byłoby cudownie.. ;)

Dziś kupiłam sobie dwie śliczne bluzki w Sinsay'u :) Rozmiar M leżał dość dobrze ;) Wcześniej nigdy nie przymierzałam "emek" od razu celowałam z "L" albo nawet "XL"... To jakiś tam postęp...

Dzisiejszy bilans (jeden z moich gorszych...)

Mały jogurt naturalny z wkrojoną 1 śliwką i kilkoma winogronami.

1 ziemniaki, trochę kalafiora i jajko sadzone. Kalafior gotowany, bez panierki, a jajko smażone bez tłuszczu :)

Corn flakesy na ciepłym mleku :)

Podjadałam jeszcze... 2 ogórki (malutkie) domowej roboty i ze 3 plasterki sera salami.

I tyle :) Najgorzej nie jest, ale i tak dużo...

Oczywiście tak jak to bywa u mnie ostatnimi czasy, było też dużooo chodzenia.. Zakupy, spacer (w ulewie O_o), potem wieczorem zakupy w galerii i spacer z psem.. :) Ostatnio codziennie przemierzam spore odległości, łydki aż mnie bolą. :D Lubię to uczucie... :)

Kończę, lecę na "Rodzinkę" :)

Udanego weekendu :)

5 komentarzy:

  1. to musi być super uczucie że wszystko jest za duże ! jak ja za tym tęsknie !! gratuluje ' M' ;)
    Bilans bardzo fajny ;) a tak wg o co chodzi z top 10 ? Chyba musze poszperać w poprzednich postach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top 10 ulubionych książek :)
      Dziękuję za gratulacje. :) Uczucie fajne, ale dość kosztowne... ;p

      Usuń
  2. Kochana... taki bilans to wcale nie jest dużo ! To jest piękne :) Jestem z Ciebie dumna. Gratuluję odnoszonych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bilans ładny , czasami trzeba zjeść trochę więcej :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak sobie błądzę po motylkowych blogach i trafiłam na Ciebie :) Gratuluję sukcesu! Chciałabym żeby spodnie ze mnie spadały. Zaraz dodam Cię do linków, a w wolnej chwili prześledzę bloga.
    Całusy :*

    PS: Jeśli chodzi o świetne książki - mój faworyt: Maxime Chattam "Krew czasu" i trylogia "Otchłań zła". Świetny jest też Simon Beckett
    Chyba, że nie lubisz się bać. Wtedy nie polecam :)

    perfection-wtf-is-it.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń