poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Dziś prawie cały dzień poza domem... Jest gorącoooo i ledwie żyję...
Od 9-15 uczelnia, potem byłam u Mamy i ładnie posprzątałam, zapaliłam znicze... Potem u Dziadka, podlałam kwiatki, zapaliłam świeczki... I do domu.. Szybko zrobiłam obiad, zjadłam i pędem na pocztę i po koleżankę... Wróciłam do domu i... Ledwie żyję!  Oczy same mi lecą... I tak od 17...

Bilans;
3 kromki chleba razowego
trochę ryżu + 2 pulpeciki małe + ogórki konserwowe
jogurt naturalny + banan + płatki owsiane

********************************
2x kawa
330 ml cappy truskawkowego
2x szklanka tymbarka
dużo wody.

Ogólnie nie pijam słodkich napojów, ale tylko takie lubię zimne, wody z lodówki nie tknę, bo mi nie smakuje... A jest tak gorąco, że niestety zimne napoje kuszą... :)

Ściskam mocno!!!

5 komentarzy:

  1. wrzuć do kubka plasterek cytryny, zalej wodą i masz idealny napój na upalne dni :) ja osobiście wolę to bardziej niż zwykłą wodę.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie cappy to cappy jest zdrowy :D
    Ale mi się ochota zrobiła na twój obiad :D
    Powodzenia dalej http://dietetyczny-pamietnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dzisiaj cały dzień latalam. Ale to dobrze, bo spalamy ^^ ładny bilans. A poza tym to widzę, ze już niedaleko Ci do wymarzonej wagi *.* pozazdrościć.
    Powodzenia w dalszej walce ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również cały dzień jestem w biegu. Po pracy od razu siłownia, więc to jest plus. Ale moja dieta pozostawia wiele do życzenia. Wczoraj zjadłam jogurt naturalny z kawałkami suszonej śliwki, kanapkę chlebka ziarnistego z serkiem naturalnym do smarowania x 2, miskę kapuśniaku i dwie łyżki sałatki jarzynowej. :)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny bilans ;),też mam dość tych upałów ;/
    http://droga-do-perfekcji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń