Z wczorajszego postu usunęłam jogurt, bo mimo, że miałam na niego ochotę- nie zjadłam go...
Dziś się źle czuję, dostałam okres i ledwie żyję... Dzień spędzony leniwie...
Rano podczas picia herbaty zrobiło mi się strasznie niedobrze, powstrzymywałam się, żeby nie zwymiotować... Masakra, nienawidzę okresu...
Bilans:
Kawa 40 kcal
Trochę makaronu pełnoziarnistego z brokułami 250 kcal
Jogurt 0% 55 kcal
4 chrupkie 120 kcal
Pół tabliczki czekolady..................................... z 400 kcal...............................................
Razem 865 kcal.
Zjadłam obiad, wypiłam kawę i byłam najedzona... ale strasznie miałam ochotę na słodkie... mogłam wyjść z domu, albo cokolwiek innego zrobić... to nie.. wzięłam czekoladę... Już chyba wariuję... po wszystkim zaczynam ryczeć... Nie mam sił na samą siebie... Cały tydzień planowałam, że czwartek będzie małym odstępstwem, bo zamiast śniadania i obiadu zjem kawałek ciasta, bo obiecałam to koleżance do której jadę z okazji imienin..... A tu taki wybryk :( Wiem, że nie mogę wszystkiego zwalać na okres, ale nie znoszę go!!!!!!!!
Dziś ćwiczeń 2 razy tyle co zazwyczaj. Koniec litości dla własnego ciała!
Nie możesz od siebie wymagać, że będziesz robić zawsze wszystko według planu, nie jesteś maszyną. Człowiek ma jakieś swoje słabości, a jak okres, który tak źle znosisz i podwójną ilość ćwiczeń, czekolada to zaledwie niewielkie odstępstwo, w całości spalone. Nie przejmuj się, cały czas walczysz, więc jesteś zwycięzcą, musisz przyznac mi rację :D
OdpowiedzUsuńMam radę dla cb :) w życiu tak jest, że zawsze się coś spierdoli jak się oczekuje za wiele, także nie planuj diety na każdy dzień tylko idź na bieżąco i cały czas miej włączoną czujność na to czy chcesz coś niedozwolonego zjeść :*
OdpowiedzUsuńa wgl bilans nie taki duży, nawet 1000kacl nie przekroczyłaś więc nie zawaliłaś tak jak myślisz :*
w sumie bilans masz ok, no i dużo cwiczeń... powodzenia :)
OdpowiedzUsuńCzekolada kusi. Sama wiem, bo gdy wezmę jedną kostkę, nigdy na niej nie skończę. Lepiej w ogóle nie zaczynać. Buziak, mała :*
OdpowiedzUsuńserio serio :) pudding mozna dostać w lidlu :)
OdpowiedzUsuńmozna też dodać zwyklej mąki ale troche sie zmieni kalorycznosc.
na okres nalepsze nalesniki :)
Kochana zbyt dużo od siebie wymagasz . Każdemu się zdarza gorszy dzień ,więc nie bądź dla siebie taka surowa. A bilans mimo wszystko jest w porządku ;)
OdpowiedzUsuńdziękuje za wsparcie :*
OdpowiedzUsuńKochana większość z nas miewa te gorsze dni (ja mam zanik ;/) i wtedy wiele kobiet ma ochotę praktycznie na wszystko. ja jak miałam okres to też tak mialam i w dodatku zwijałam się z bólu.. ale ważne że u Ciebie skończyło się to tylko na połowie czekolady, a nie na czymś więcej:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ;*
chudzinabyc.blog.interia.pl
ale jesteś surowa dla siebie no ale czasem tak trzeba , mi tak by się przydało
OdpowiedzUsuńnie załamuj się i nie daj się okresowi bo okres minie a kg zostaną
powodzenia :)
http://thinchudosc.blox.pl/html