wtorek, 23 lipca 2013

Sobota:

Duży jogurt naturalny (400g.) + garść musli+ 2 łyżki płatków owsianych+ banan (było na dwa razy, ale zeszło całe).
2x kawa (jedna z odrobiną cukru, bo na mieście)
3 kromki chleba razowego z warzywami
3 bułeczki takie maślane z biedronki, co pakują po 10.

Ostatni posiłek był o 16.30 więc zdązyłam to mam nadzieję spalić, tym bardziej, że dużo ćwiczyłam. :)

Niedziela:

2 kromki chleba razowego z warzywkami 180 kcal
Kawa 40 kcal
2 bułeczki maślane (te małe.. dobrze, ze się już skończyły. :P)
odrobina arbuza
jogurt (mały) 0% + garstka musli
jogurt naturalny+banan+płatki owsiane
pół miseczki kapusty świeżej "na krótko".

Czułam, że nawaliłam, całe szczęście waga stoi w miejscu, gdyby nie ćwiczenia pewnie już dawno bym przytyła...

Poniedziałek:

3 kromki chleba żytniego z wędliną 300 kcal
Kawa 40 kcal
jogurt naturalny, błonnik fit, otręby = 120 kcal
3 kromki chleba + jajko 310 kcal

Razem 770 kcal

Wtorek: (dziś):

Kawa 40 kcal
3 kromki chleba 270 kcal
Pół miseczki zupki Amino 250 kcal
2 kromki chleba 180 kcal
Jogurt z otrębami 120 kcal

Razem; 860 kcal. 

Przede mną jeszcze kolacja, ale nic więcej jeść nie planuję, zresztą zapasów w lodówce nie ma (celowo).
W szafce różnego rodzaju otręby, chrupkie pieczywo, czyli to co sprawia mi największą radość! :) Jeszcze niech słonko wyjdzie,a będzie idealnie! :D

Jutro cały dzień poza domem... :)) Powinno wyjść mało, chyba, że wmuszą we mnie coś... Ale tak czy inaczej.... dużo ruchu będzie :))
Nie mogę się doczekać. :)

Postaram się pisać regularniej. :) 

2 komentarze:

  1. Ja na śniadanko już codziennie jem jogurt naturalny + błonnik granulowany + parę suszonych śliwek. Bardzo mi to smakuje i chyba weszło mi w nawyk. :) Ale Twoja propozycja z bananem również mnie mocno kusi.

    :) Ja dzisiaj poszłam na siłownie dopiero o 20! Nie miałam wcześniej czasu, bo chciałam trochę więcej posiedzieć z moim D. I nie zdażyłam przed wyjściem zjeść kolacji... A jak wróciłam to już jest 21:30 więc trochę za późno. I kładę się do łóżka głooodna :(

    Piękne bilanse. Naprawdę. Wartościowe i niskokaloryczne jedzonko. Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze Ci idzie;) A im więcej ruchu tym lepiej, wtedy można sobie nawet na coś pozwolić. Tak więc gratulacje i powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń