Dzisiejszy bilans:
Kawa 40 kcal
3 kromki chleba razowego z wędliną 270 kcal
Takie danie z fasolki szparagowej 150 kcal
Banan, jogurt naturalny i płatki owsiane. 250 kcal
Razem; 710 kcal.
Niby mało... Jakoś tak czuję ,że przytyłam, ostatnio mało ćwiczę... Ruchu jest sporo, bo ciągle gdzieś chodzę... Ale muszę wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć + wziąć się za rower... MUSZĘ, bo nie chcę stracić tego co już osiągnęłam...
Nie obwiniaj się, bilans masz bardzo malutki. Do tego dużo chodzisz. Na początku zdaje się, że to nic nie daje, ale uwierz mi, że maszerowanie po mieście i długie wędrówki dają nogom w kość i spalają zbędne kalorie :)
OdpowiedzUsuńZmusić się do ćwiczeń jest trudno, ale jak już się w to wdroży, to trudno jest przestać. Życzę ci, żebyś znalazła w sobie motywację :) Ja będę wspierać z całych sił i trzymać kciuki!
Ściskam.
[getting-better-everyday.blogspot.com]
Właśnie ja się wdrożyłam, ćwiczyłam codziennie.. A w tym tygodniu nawalam... Ale masz rację. :)
UsuńIdę robić brzuszki! :)
Gdyby była opcja "lubię to" przy twojej odpowiedzi, to od razu bym kliknęła :D
UsuńSuper bilans :) Ale nie zapominaj ile już osiągnęłaś i nie poddawaj się! Trzymam mocno kciuki ;*
OdpowiedzUsuńMało zjadłaś, więc nie masz się czym przejmować. Ja ostatnio nie mam na nic ochoty. Nawet na jedzenie. Kłócę się z moim D. :( Dalej nie pogodziłam się chyba z tym, że kolejny rok spędzimy razem, ale trochę osobno. On tutaj, ja tam... Eh.
OdpowiedzUsuńDziekuje za Ciepłe słowa :>
OdpowiedzUsuńW szpitalu byłam by zdiagnozować co mi jest. Ale za chwile mają mnie wypisać więc cieszę się
Jejku bilanse masz Świetne! chciała bym mieć takie! :)
A chodzenie daje całkiem sporo, w zime chodziłam codziennie na 30minut - 2h i po zimie ważyłam tyle ile przed pomimo jedzenia więcej, Wiec tobie też coś dadzą (spacery)!
Trzymaj się! :>