Tak jak obiecałam, piszę dzisiejszy bilans;
Gołąbek 170 kcal (niestety już się skończyły... xD)
Arbuz 150 kcal
Kawa 40 kcal
z 5 paluszków 20 kcal
3 kromki chleba z ogórkiem 260 kcal
Razem; 640 kcal.
Jak widzę tą 6 z przodu, to aż się boję, żebym znowu nie przytyła... :( Czuję wyraźną poprawę, zakładam już spódniczki, nawet bluzki wkładam w spodenki! Wcześniej nigdy tego nie robiłam, bo mój brzuch wyglądał wtedy TRAGICZNIE. Teraz jestem coraz bardziej z niego dumna. Owszem brakuje mu do ideału, bo wciąż odstaje... Ale zaczyna już wyglądać sensownie- małymi kroczkami do celu :) Poza tym zaczynają mi się zarysowywać kości biodrowe w pozycji stojącej (jak leżałam to zawsze odstawały, ale na stojąco nie było po nich śladu). Jeszcze tylko zrzucić brzuch, uda i będę prze szczęśliwa! :)) A wiem, że z Wami mi się uda. :)
gratulacje :)
OdpowiedzUsuńGratuluję ;)
OdpowiedzUsuńJa też się odważyłam na spódniczki i szorty ;)
Trzymaj tak dalej ;*
bilans ładny
OdpowiedzUsuńwidzę że idzie ku dobremu , tak trzymaj :)
http://thinchudosc.blox.pl/html
Gratuluję postępów! :) Kurdę, ja niestety u siebie efektów nie widzę. Sesja = siedzenie nad książkami = obżeranie = otyłość!!! Dlatego nie cierpię sesji. Bo uczyć się nawet lubię ;) Nie mogę przytyć. Chociaż ciągle słyszę, że bardzo schudłam, że mam kościste ramiona... Nie wierzę w to w ogóle, wszyscy mnie oszukują, tylko nie wiem w jakim celu. Od zawsze mam problemy z wagą, ale teraz chciałabym raz na zawsze pozbyć się tych cholernych kilogramów.
OdpowiedzUsuńAż mi ulżyło jak się komuś wygadałam. Buziak dla Ciebie ! :*
Arbuz <3 pycha w sam raz na te upały!
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam kości biodrowe, jak widzę że wystają zaczynam czuć się szczupło.
Powodzenia życzę!
Gratuluje postępów i tego, że zaczynasz lubić swoje ciało to chyba najwazniejsze. Bilans ładny myśle, że nie masz się czym przejmować :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
ja jem te sucharki z just fit te niebieskie z sezamem,mozna je kupic w biedronce :) sa one ciemne i z sezamem i bardzo sycace ,chleb razowy probowalam kilka razy i nie umiem po prostu jest dla mnie za kwasny a co do kg, to chudne grubne chudne grubne dopiero jutro osoagne wage z konca maja wiec wiesz stad te 2 kg, dzis w sumie 1 kg spadl dzis tez pocwicze i bedzie spadac;d
OdpowiedzUsuńwidzisz, to wszystko znaczy ,ze jestes na dobrej drodze do szczęscia :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia
http://perfection-live-ev.blogspot.com/
Gratulacje! A bilans wcale nie jest zły ;)
OdpowiedzUsuńjej :)) cieszę się razem z Tobą! Bardzo :) Mam nadzieję, że nie zatracisz się w tym, bo bilanse masz niskie.. a wiadomo, że coraz bardziej widoczne efekty wciągają.. trzymaj się dalej dzielnie Słonko mimo wszystko :*
OdpowiedzUsuń