Hej hej hej! :D
Wita Was jedna ze szczęśliwszych osób na ziemi :D
Jak się pewnie domyślacie to... ZDAŁAM! Szczegół, że rano leciałam po kwiaty, przez co prawie się spóźniłam... Poszłam w złe miejsce i biegiem do dziekanatu... Ale udało się- trafiłam. xD Akurat na styk, po 2 minutach weszłam. Może to i dobrze, bo nie było czasu na stresowanie... Tzn przed, bo oczywiście w nocy prawie nie spałam, a w tramwaju prawie wpadłam w histerię xD Ale pomińmy.
Zdałam i jestem bardzo szczęśliwa.
Poza tym cały ten stres spowodował, że obecnie ważę 59 kg. Cieszę się bardzo, tylko ciekawa jestem czy uda mi się utrzymać... Niby chudlam już od końcówki kwietnia, a wtedy takich stresów nie było... To może i teraz dam radę .:) Zresztą! Do łask wraca rower! Przez ostatni tydzień nie miałam na niego czasu (nauka....), nie ćwiczyłam też w ogóle... (nauka....), więc może nawet jak zacznę regularnie jeść to przy dużym wysiłku schudnę do tych 55kg i uda mi się utrzymać. :)
Dziś niestety jeszcze nic nie zjadłam. Wiem, że to źle, nawet bardzo źle, ale mam taki ścisk żołądka, że bym nic nie przełknęła, a nawet jeśli już, to zaraz bym to zwróciła... Ale wybiorę się dziś na zakupy i kupię coś dobrego i oczywiście zdrowego. :)
Wieczorem napiszę bilans.
Z całego serca Wam dziękuję za wsparcie!
Gratulację!!! :)
OdpowiedzUsuńNie dość że zdałaś, to jeszcze schudłaś, szczęściaro ;)
Trzymaj tak dalej! ♥
Gratulacje! :D dwa w jednym - waga i zdanko :)
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie :*