piątek, 17 maja 2013

Wczoraj ważyłam 64 kg, wieczorem wchodzę na wagę a tam... 85!  xD
Niestety... Waga przeszła na emeryturę, trzeba kupić nową :) (nie, nie ważę tyle- całe szczęście :P)

To pocieszające dla mnie, bo przed okresem zawsze "tyje"- wiadomo czemu. Dziś dostałam, aż ciekawa jestem ile będę ważyła po :)

Spodnie już zjeżdżają, widzę delikatną różnicę :) Bardzo motywujące :)))

Bilans:

Śniadanie:
Jogurt naturalny i garść płatków kukurydzianych 150 kcal 
kawa 40 kcal.

Obiad:
Warzywa z pary
Troszkę sałatki (ogórek+rzodkiewka)
200 kcal max.

Podwieczorek:
Jeden cukierek czekoladowy 70 kcal

Kolacja:
2 kawałki chleba z sałatą i ogórkiem świeżym  200 kcal.
pomarańcz 110 kcal 

Razem: 770 kcal.

Ruchu za dużo nie było, bo kiepsko się czułam, jedynie spacer na uczelnię i do sklepu.

1 komentarz:

  1. no pobiłabyś chyba wszelkie rekordy tyjąc jednego dnia 21 kg :D
    Nic dziwnego, że spodnie spadają.. chudniesz, nie może być inaczej tak dobrze Ci idzie :)

    OdpowiedzUsuń