Hej. :)
Na wadze widać efekty z czego bardzo się cieszę. :)
Bilans:
Śniadanie:
* pieczywo chrupkie z chudziutką wędliną (drobiowa) i ogórkiem- 150 kcal.
* kawa 80 kcal.
Rolki! Matko wróciłam taka padnięta, że ledwie żyłam!!
Drugie śniadanie:
* 250 ml Nestea (po rolkach, bo tylko to było zimne...) 73 kcal.
Obiad:
* brokuły, cukinia, marchewka - 100 kcal
Kolacja: ( o 18.00)
* kawałek ogórka kiszonego i pomidor parzony. 35 kcal. (nie mam apetytu...)
RAZEM 438 kcal.
Oczywiście wieczorem spacer + brzuszki. :)
Kolejny intensywny dzień za mną... Jestem padnięta, ale zadowolona :)
Super,że waga w dół! :D
OdpowiedzUsuńSzczerze gratuluję!
Rada! Strzeż się napadu! Wszystko wtedy możesz stracić, a chyba nie na to pracowałaś?!
Trzymaj się! Buziak ;**
Gratuluje :D
OdpowiedzUsuńJa niestety postawiłam na dużo niższe bilanse, przez co kompletnie nie mam siły na ćwiczenia... Jakieś brzuszki, spacery co najwyżej, chociaż dziś na basen.
Trzymaj się :D
Motylekproana.blogspot.com
Masz świetny bilans, od tego trzeba zacząć :)
OdpowiedzUsuńteż kocham rolki <3
powodzonka, jak chcesz, to pisz:
buttyinthedarkness@gmail.com
http://beyourbutterflyx.blogspot.com/
Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńCały czas idzie Ci super! Dobrze, że znajdujesz czas na ćwiczenia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
gratuluje , oby tak dalej :)
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
no to gratuluje efektow piekna dieta musze wziasc z ciebie przyklad ;p
OdpowiedzUsuń