poniedziałek, 7 grudnia 2015

wczoraj nie pisalam bo miałam gości. Do pozna graliśmy w gry planszowe. Uwielbiam je. Dawno nie bylam taka zadowolona. To byl szczery uśmiech ☺


stoły zastawione czekoladami, Kinder jajkami, chipsami.... Ale nic nie tknęłam.:)
chłopak juz zauważył ze coś jest nie tak. Moje "sniadania" będę musiala jeść przy nim... Choc on i tak twierdzi ze to nie śniadanie...


wczoraj zjadłam ;
pól pomidora, ok 80g twarogu 0%, 3 plastry drobiowej wędliny.
Nic wiecej , ok 17 wypilam kubek barszczu bo bolal mnie brzuch....


Dzis chyba będzie jeszcze gorszy bilans bo idę do pracy na 12h, wiec jak wrócę to tylko cos wypije(maslanka, barszcz??) i pójdę spać...


mam nadzieje, ze nikt nie zauważy mojej "slabej formy" i znowu pól personelu nie będzie wysyłać mnie do psychologa. Przeciez wczoraj bylo super, to dzis tez moze byc, prawda?


Dobry uśmiech do zlej gry to podstawa.

2 komentarze:

  1. super, że sobie poradziłaś i nie tknęłaś cukru :)
    daj znać jak poradziłaś sobie w pracy ;)
    Pozdrawiam
    http://malutkajestem.pinger.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli idziesz do pracy na 12h to powinnaś zjeść porządne śniadanie

    OdpowiedzUsuń