sobota, 5 grudnia 2015

hej,
dzis byl ciezki dzien. Noc była przeżyłam bez problemu, wrocilam zmeczona i chcialam sie polozyc ale oczywiście nie moglam zasnąć. Szczerze wierzę, ze teraz po dotlenieniu i wymeczeniu zasne szybko i będę spala do rana. Ludze się, ale no mogloby tak byc.. 


Dzis zjadłam:
ok 80g twarogu chudego 0% +1|3 pomidora, plasterek papryki i trzy cienkie plastry drobiowej wędliny.
Bylo to ok 11, teraz o 18.30 wypilam kubek barszczu Winiary.


chcialam cos wiecej, choc maślanki ale glosy w mojej glowie mi nie pozwalają. Da się je wyrzucić raz na zawsze? Czy juz zawsze będą wracać jak bumerangi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz