czwartek, 17 grudnia 2015

W nocy potwornie zle sie czulam... Dzis do południa też. Organizm już nie dawał rady...
postanowiłam usiąść i zjeść... Wzielam jogurt naturalny 0% i mieszankę studencka... Zjadłam.
poczucie winy jest tak olbrzymie, ze chyba przez tydzień nic nie zjem.
czuje sie jeszcze gorzej... Mam wrażenie ze utylam pare kilo, mam wielki brzuch i nie moge na siebie patrzeć... Fuj.
Do konca dnia nic.
niedobrze mi.... Po co mi to bylo? 

4 komentarze:

  1. Źle się czujesz, bo głupio robisz. Zamiast zjeść coś łagodnego, typu banan, albo owsianka rzucasz się na ciężkostrawne produkty mleczne albo orzechy. Czemu nie kasza z warzywami albo ryż? Albo owsianka na wodzie z bananem? Zero tłuszczu, więc nie utyjesz. Dziewczyny myślcie co jecie, bo same sobie robicie krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram osobę wyżej.
    Ja też czuje się lepiej gdy jem mniej, też czasami mam ochotę nie zjeść nic, ale wiem że to mnie poprowadzi nigdzie. Również marzę być chudziutka ale wiem że jeżeli nie będę jadła nic to to się źle skończy a zbyt wiele mam rzeczy do zrobienia :D Dlatego polecam jeść coś małego 3 razy dziennie. Wystarczy że nie zjesz nic po 17 i efekt murowany. Oczywiście jeżeli byś zaczęła jeść 3 razy dziennie + soki (pisałam o nich wcześniej ^_^ ) to byś przytyła, ale to by było chwilowe, organizm musiałby nadrobić wyniszczenie. Ja przez to przechodziłam, moja koleżanka też. I obie jemy normalnie i nie tyjemy ;)
    Też chciałabym jeść malutko, ale tak się nie da :P
    Jeśli będziesz jadła "wszystkiego po trochu" to organizm będzie miał wszystko i jednocześnie nie utyjesz bo się nie przejesz. Cieszę się że zmusiłaś się do jedzenia. Ja też to muszę czasami robić ;)Jeśli nie lubisz jeść to proponuje chociaż soki i kompoty zawierają kalorie a jednocześnie nie czujesz że się napychasz :P
    No cóż powodzenia w dążeniu do celu, ale w ten mądry sposób ! ;) ^_^
    'NG'

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko my sie chyba nie rozumiemy.. Ja sie nie odchudzam.. Obecnie walczę z choroba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, że walczysz z chorobą, ale musisz sobie sama odpowiedzieć co jest dla Ciebie ważne i najlepsze? Musisz jeść, bo jeśli nie jesz sama widzisz co się dzieje. Moim zdaniem jeśli wybierzesz coś zdrowego i lekkiego, to Twój organizm nie zareaguje tak gwałtownie. Nie będziesz się źle czuła po posiłku, a jeśli nie poczujesz się źle, to nie pomyślisz, że jedzenie wyrządza Ci krzywdę. Ostatecznie jesz i to zdrowo, nie przytyjesz. Jedzenia nie trzeba się bać, jeśli dokonujesz właściwych wyborów. Jest tyle możliwości. Nie wszystko jest złe i tuczące. Czytam Cię od jakiegoś czasu. Ser czy barszcz to złe wybory. Zjedz banany albo owsiankę a poczujesz się lepiej. Głowa do góry, dasz radę. Ja z tego wyszłam, Ty też sobie poradzisz.

    OdpowiedzUsuń