"Dopóki walczysz... jesteś zwycięzcą", czyli moja walka...
środa, 9 grudnia 2015
Drugi dzień, zero jedzenia.
Jest coraz gorzej.
Dwa kubki barszczu instant -razem 90kcal
Nie śpię prawie wcale... Dzis wstalam o 5 po 4h snu. Zmeczona, ale za żadne skarby nie dało sie zasnąć....
2 komentarze:
Anay
9 grudnia 2015 20:28
Nie jedzenie.. najgorzej!
Ale trzymaj się :-*
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
faye valentine
9 grudnia 2015 23:27
Czemu to sobie robisz? :(
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie jedzenie.. najgorzej!
OdpowiedzUsuńAle trzymaj się :-*
Czemu to sobie robisz? :(
OdpowiedzUsuń