niedziela, 13 grudnia 2015

Drugi dzien nic w ustach... W zasadzie w ciagu pięciu czy sześciu dni zjadłam tylko jogurt naturalny 0% z orzechami....


Dzis nic. Herbata, woda i szklanka barszczu instant.


Jutro mam kolejna rozmowę terapeutyczna w celu namówienia mnie na leczenie.


Nie chce. Boje sie. Zreszta... Moja waga stoi w miejscu. BMI w normie. Nic nie wskazuje na to bym miala problem. Dam rade. Musze.

2 komentarze:

  1. Dobrze, że wypiłaś ten barszcz, bo jeszcze anemii się nabawisz. przeczytalam twój blog, będę Cię wspierac (jesli mogę). Dobrze, że masz BMI w normie, niedowaga to straszne wyniszczenie i nieciekawie to wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  2. http://mateuszgrzesiak.natemat.pl/93869,psychologia-jedzenia-czyli-kiedy-jedzenie-przestaje-miec-z-jedzeniem-cokolwiek-wspolnego

    " dla kobiet w wieku 15-24 lata umieralność na anoreksję jest 12-krotnie wyższa niż jakakolwiek inna przyczyna śmierci. "

    Proszę Cię, jedz mniej ale się nie głódź :) Zobacz ile ludzi chudnie a je ;)

    OdpowiedzUsuń