niedziela, 22 listopada 2015

Bilans z dzis...
Szklanka maślanki,
jabłko.

koniec.
wszystko wróciło. Boję się zjeść plaster sera...

1 komentarz:

  1. Cieszę się że wróciłaś na bloga ale szkoda że z tak smutnymi informacjami. Dzisiejszy bilans jest zdecydowanie za mały, wiem, że boisz się jeść ale może spróbuj jeść na początek jakieś warzywa czy coś? Zawsze mniej kcal i zdrowiej więc inaczej się to odbiera psychicznie a przynajmniej coś jesz. Przykro mi, że tak źle u Ciebie. Uważaj na siebie :*

    OdpowiedzUsuń