Wszystkiego najlepszego Mamusiu. Kocham.
;(
******
Humor jak widać zly. Siedze i placze z tęsknoty.
Jeśli chodzi o dietę... To nie wiem jak to mozliwe, ale nie chudnę. Jem normalnie, w miarę Malo i zdrowo. Ruszam sie dużo, cwicze w domu i jezdze rowerem.
Niech cos ruszy, bo sie zalamie...:(
poza tym wygralam walke sama ze sobą. Mam cale pudlo slodyczy. Wczoraj mieliśmy gosci, tona chipsów, ciastek, krakersow i moich ukochanych języków. <3
nie tknęłam nic. Teraz jestem sama w domu, te ciasteczka, chipsy leżą przede mna. :) nie ruszają mnie juz w ogole.
dzis 17 dzien bez słodyczy.
nie spieprz tego ! to fajnie jak nie ciągniedo słodyczy, a przestaje ciągnąć po pierwszym tygodniu-dwóch jak odzwyczaisz swój organizm od takiego natężenia cukru. potem nawet jak spróbujesz czekolady to zamiast czuć ją czujesz głównie intensywny smak cukru który wcale nie jest przyjemny... trzymaj ten słodyczowy post jak najdłużej, a wagą się na razie nie przejmuj. takie zastoje są normalne, pomyśl lepiej jak usprawnić metabolizm, jedz trochę częściej, dodaj do diety więcej czili czy ostrych przypraw, imbir albo jedz grejpfruty, pilnuj żeby odstępy między posiłkami nie były zbyt duże i żeby nie jeść skrajnie mało. będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńMoże spadają ci cm a kg nie? Ważne byś się nie poddała przez to, że nie widać zmian na wadze, bo nie warto stracić tego wszystkiego!
OdpowiedzUsuńPowodzenia ! http://dietetyczny-pamietnik-skinny.blogspot.com/
ja tak nie potrafie, na twoim miejscu rzuciłabym się na te słodycze i z nikim nie podzieliła haha dlatego nie moge w domu trzymać słodyczy D:
OdpowiedzUsuńZawsze w pewnym momencie jest przestój. Dasz rade, wiem to.
OdpowiedzUsuńGratuluję silnej woli,jesteś boska!ja nie mogę mieć takich rzeczy w domu bo pekam i coś podjem zawsze... Tyle mocno,zły humor przejdzie,zobaczysz. Proanawspierajmysie.blogspot.com
OdpowiedzUsuńWoow, podziwiam silną wolę, ja bym chyba nie wytrzymała mają taki pełen stół przed oczami *__* Nie martw się, na pewno zaraz coś ruszy ;3 Powodzenia <3
OdpowiedzUsuńgratuluję silnej woli. już ostatnio ci pisałam, ze zazdroszczę ci tego dystansu do słodyczy.
OdpowiedzUsuńa wagą sie nie przejmuj, ona nie jest głównym wyznacznikiem chudości. może chudniesz, ale skoro ćwiczysz to mięśnie zaczynają więcej ważyć?
trzymaj się :)
Bardzo przykro mi z powodu Twojej Mamy:'(
OdpowiedzUsuńJa też odstawiłam cukier, mam ochotę zjeść coś słodkiego, ale muszę wytrzymać.
Zazdroszczę Ci silnej woli. Powodzenia! Trzymaj się!
A.
tajemniczy-dziennik-a.blogspot.com