poniedziałek, 2 lutego 2015

po nocce w pracy spalam 1,5 h... Potem goscie, oglądanie filmu i wspólny obiad... Musze wychodzic na kolejna nockę. Ledwie żyje :(

bilans.
2 jajka+ ćwiartka pomidora + kawałek ogórka świeżego + kiszony,
odrobina makaronu z brokulowym pesto.

tyle.

idę pracowac... :( wrócę jutro o 8.00...

4 komentarze:

  1. Jejku :( ale masz zapierdol, trzymaj się kochana <3

    Zapraszam do mnie : http://mrocznaksiezniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę współczuję Ci tego wszystkiego... jesteś taka zabiegana ;c. Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju kochanie! Mam nadzieję ze sb odpoczniesz jakoś i odbijesz ten stres i wszelakie negatywy które odbily sie na tb w ostatnich dniach :*
    Trzymam kciuki :* Powodzenia
    Annie xx

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie czas na sen! Przecież nie zregenerujesz sił nie odsypiając nocki : (

    OdpowiedzUsuń