niedziela, 15 lutego 2015

hej kochane.
jak Wasze walentynki?
ja zawsze zazdrościłam wszystkim którzy maja kogoś w te swieto... Ja zawsze, od kiedy moja pamięć siega, 14 lutego bylam albo sama, albo w nieszczęśliwym zwiazku. W tym roku mialo byc inaczej. A jak jest? Jestem nieszczęśliwa. Tkwię w zawieszeniu, mimo ze nie wyobrazam sobie z nim życia, nie potrafie z nim zerwać.. Nie jest mi obojętny... W dodatku w pracy podrywal mnie najpiękniejszy chlopak jakiego kiedykolwiek widzialam. Siedze i ryczę drugi juz dzień, bo jak wrócę do roboty, jego juz tam nie będzie:( stracilam szanse na wspaniala znajomość... Moze to znak, bo mam chlopaka... Ale co mi po chlopaku z którym nie potrafie roznawiac...? Z którym nie czuje sie bezpieczna? Który mnie osacza? Nie daje mi swobodnie czuc sie we własnym domu??
ahh jak mi ciezko... Nie wiem co robić.:(
co do diety...
staram sie zdrowo jeść. Zero słodyczy...
wczoraj kuskus z brokulami, odtluszczona feta i jajkiem... Dzis odrobine tez zjem bo zostalo...
potem? Nie wiem, moze jogurt naturalny ze słonecznikiem i kiwi. Chcialabym zacząć jesc regularnie, Malo i zdrowo. Tak jak kiedyś... Dzięki temu schudlam 15kg. Ale teraz nie umiem, boje sie... Jakas masakra...
ok koncze. Idę sie zbierac bo zaraz na "sesje" idziemy.
paaa!  

2 komentarze:

  1. Widzę że nie tylko ja mam ten sam problem ;-; sama nie wiem co robić więc ci nie poradzę... może samo się rozwiąże :/ Powodzenia w jedzeniu i trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć kochana :* tak jak dzisiaj napisałam w swoim poście, szczęście to wartość bardzo niedostępna dzisiaj. Ja wiele wycierpialam przez T. I nie moge powiedzieć ze teraz tez przez niego nie płacze... Ale kocham. Z tego co ty piszesz, tej miłości u Ciebie niestety brakuje.

    To tylko moja diagnoza. Bez znajomosci was osobiście. Mam nadzieje ze wybierzesz dobra drogę :*

    Zaslugujesz na to ;)

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń