dziekuje za wasze wpisy i rady.
dzis rano wrocilam z nocki. Pol przytomna, ledwie żyję...
za chwile idę znów na noc do pracy i wrócę do domu o 8 rano w niedziele.
dzis zjadłam:
trochę twarogu z pomidorem i ogórkami kiszonymi,
jablko.
cala noc przede mna ciężkiej pracy...
mam nadzieję ze dam rade.. Z Wami na pewno..
Ludzie, tzn to się tyczy was anorektyczki. Czy wy naprawdę myślicie,zę ana jest wsza przyjaciołką? Odpowiedz jest prosta. NIE, a wiecie dlaczego? bo to jest tylko w waszych głowach to ona wam rujnuje życie. Wierzcie mi, gdyby naprawde nią była to nie pozwoliłaby na to abyście sobie rujnowały, życie, pracę a przede wszytkim własne zdrowie. Która przyjaciółka robilaby cos takiego? No własnie czyli nią NIE jest. Powiem wam coś też przez nią kiedyś przechodziłam i nie bylo łatwo, wylądowałam wtedy w szpitalu z dala od bliskich... Powtórzyła się jescze trzykrotnie w moim życiu. Byłam naprawdę wycieńczona, nie raz wielokrotnie włosy mi leciały garściami,powiem wam,ze byłam prawie łysa (naprawde). Nie chce nikogo zastarszać,bo nie o to mi chodzi.. Ale chcę powiedzieć tylko,że prawdziwa przyjaciółka nie robiłaby tak okropnych rzeczy drugiej. Chcecie mieć prawdziwego przyjaciela? A przynajmniej wiecie kto Nim jest? Ja myślę,ze dobrze wiecie.. Tak drogie koleżanki jest Nim Jesus Chrystus. Tak naprawdę! On istnieje ;) On zawsze jest, był i bedzie przy was i zawsze pozostaje stały, niezmienny.. A przede wszystkim Jesus kocha nas wszytskch bardziej niż jesteśmy w stanie to pojąć... I On własnie jest prawdziwym przyjacielem ( takim prawdziwie kochającym nas) To On w życiu jest Najważniejszy i to własnie Jemu powinnysmy dziekowac i ufać kazdego dnia... Bo jest naprawdę WSZYSTKIM... Polecam do posłuchania Lifehouse - Storm, Lifehouse - Everything i Lifehouse - By your side... Pozdrawiam i zyczę w życiu odnalezienia prawdziwego szczęscia...
OdpowiedzUsuńŚwietny bilans, ale gorzej z twoim humorem, skarbie...
OdpowiedzUsuńSiły i cierpliwości, jak wrócisz załatw sobie parę godzin wypoczynku (sauna np.) należy Ci się!
Trzymam kciuki!
Kochanie wierze w Ciebie. Mam nadzieje, że wszystko się pomału ułoży. Trzymaj sie :*
OdpowiedzUsuńBilans super <3
OdpowiedzUsuńWiem z autopsji, że praca nocami wykańcza, więc podziwiam i mam nadzieję, że z nastawieniem życiowym będzie lepiej.
Powodzenia *.*