piątek, 9 stycznia 2015

ciesze sie, ze mimo mojej nieobecności nadal jesteście.
ja postaram sie byc z Wami bo wiem jak wazne jest wsparcie.
ledwie żyje.... Po nocy dzis pojechałam na uczelnie. Przezylam wyklad .. Wrocilam niedawno do domu, przyjęłam kolędę i wykapalam sie. Zaraz znów idę na nockę. Cierpie na znaczny niedobór snu.
brakuje mi sil i energii.
dzis zjadlam:
kilka plasterków sera,
dwie parówki.
kawalek ogórka świeżego,
maly batonik jezyk kokosowy.
wiem ze nie powinnam ale szczerze mówiąc dziś mi wszystko wisi...
padam...
lece z psem, na zakupy i do pracy. trzymajcie kciuki bym wytrwala do jutra do 8 rano...

3 komentarze:

  1. Podziwiam Cię kochana. Masz tyle na głowie i dajesz radę. Do tego jeszcze taka chudziutka... Ale powinnaś bardziej zadbać o siebie, może spróbuj jakiś suplementów z witaminami czy magnezu(jest b. dobry na przemęczenie). Trzymaj się kruszynko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama miałam ane, aczkolwiek wyszłam z niej (chociaż nie było latwo uwierz mi, myslałam,ze nidgy z niej nie wyjde, bo tylko nia zyłam) Ale to NIE jest najwazniejsze...Powod, dla ktorego zmusiłam sie z niej wyjsc, byl nastepujący : Wszytsko dla tego,ze moja ciocia opowiedziała mi pewna historie o anorektyczce, ktora znała (a moja ciocia jest dentystką) więc mowiła mi,ze żałowała ta anorektyczka tego bardzo,ze płakała ,ze gdyby tylko mogła cofnac czas to tylko miesiące wstecz, w ktorych malo jadla... A co sie okazało? To co ją spotkało było naprawde straszne ;( ciocia opowiadała,ze jej całe zęby wypadły i była juz tylko szczerbata.. Od tamtej pory kiedy to tylko usłyszałam zaczłam normalnie jesc (powtarzac sobie,ze nie jestsm gruba, ze to tylko ja tak o sobie myslałam, kiedy innym w ogole na mysl o tym nie przeszlo) Teraz moje zycie zupelnie wyglada inaczej, mam sile na kazdy dzien (a nie miałam jej rowniez jak Ty, takze rozumiem jak jest ciezko) W szkole nie miałam siły by myslec, zasypiałam na lekcjach... Ale wszystko sie zmienilo.. Tak sie bałam o moje zęby,ze zaczelam normalnie jesc posilki jak ludzie, mam sile na cwiczenia, bo nie ukrywajmy bez jedzenia bym jej nie miala ;) Jem i cwicze i juz nie patrze na siebie jak kiedys, malo tego moge sobie na kazdy dzien powiedziec,ze jestem naprawde szczupła... ;) Bo tak jak mowiłam jem i cwicze a moj metabolizm jest naprawde dobry.. Zycze Ci zebys z tego wyszla, z calego serca. Wierze w Ciebie i,ze uda Ci się tak samo jak i mnie sie udalo... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, ładny bilans mimo wszystko :) Pamiętaj, że dla organizmu bardzo ważny jest wypoczynek i nie zaniedbuj go. Oczywiście siebie też nie, zobaczysz o ile lepszy humor będziesz miała i siły. Twój dzień nie będzie taki szary :) Wspieram mocno!
    http://mom-i-am-not-hungry.blogspot.com/ (zmień sobie w linkach obserwowanych, jeśli chcesz :* )

    OdpowiedzUsuń