niedziela, 19 października 2014

snila mi sie mama.
w glebi serca zawsze wiedzialam, ze wroci.
wrocila.
ale to co powiedziala, bardzo mnie zabolalo.
mowila, ze ona tak naprawdę nie umarła, ale musiala odejść bo miala nas dość.
zaczelam plakac i tak rycząc obudzily mnie lzy splywajace po policzkach.
dawno nie plakalam przez sen... Dawno nie płakałam TAK przez sen...
cala poduszka mokra i ja...nie mogaca sie uspokoić. :(

3 komentarze:

  1. To był tylko zły sen, ona na pewno nigdy w życiu by tak nie powiedziała.
    Nie wiem kim ona jest, ale każda mama kocha swoje dzieci i rodzinę.
    Strasznie mi przykro, ale nie płacz. Łzy czasem pomagają, ale również czasem sprawiają, że czujemy się beznadziejnie i jeszcze gorzej od czuwamy pustkę. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam tak, jak przedmówczyni. Sny czasami wbijają nam niezasłużone noże. Musisz odpędzić od siebie ten sen jak najdalej. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  3. To na szczęście tylko sen a nie rzeczywistość, pamiętaj o tym :) Życzę wytrwałości w sprostaniu uczelni i pracy. Jesteś bardzo silna bo Ci się udaje pogodzić pracę ze studiami. Dbaj o siebie tylko, bo zdrowie już nie wróci jak będziesz o nie słabo dbać. Odżywiaj się dobrze to da Ci dużo energii do działania i trochę zniweluje zmęczenie. Pozdrawiam i trzymam kciuki w dążeniu do celu :*

    OdpowiedzUsuń