czwartek, 23 października 2014

chudnę, tyję, chudnę, tyje... I tak w kółko. Obecnie chudnę.
56,9 rano.
pokonam ten tłuszcz. Udowodnię wszystkim. Nie chce wyglądać tak jak teraz. Choć jest lepiej jak dwa tygodnie temu...

7 komentarzy:

  1. osiągnęłaś już tak wiele... podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Udowodnij to przede wszystkim sobie. Potrafisz, będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 57kg przy wzroscie to całkiem dobry wynik. Ile chcesz ważyć?

    http://peachi-fighting.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za twój każdy wpis tu. Jesteś dla mnie ogromną motywacją :)
    Sama mam bloga ale narazie przestałam pisac, jednak nadal walcze. W trudnych chwilach mysle o Tobie i to mi pomaga , dziękuje i powodzenia! :)
    PS
    pamiętaj ze nie jestes w tym sama :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Powróciłam :)

    http://desperate-greta.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonale znam tę sinusoidę, ale najważniejsze, że teraz waha się w dół, a nie w górę :)

    OdpowiedzUsuń