Istniejemy. Bo żyjemy to za dużo powiedziane. Uśmiechamy się. Ale nie
jesteśmy tak naprawdę szczęśliwi. Tamujemy łzy. Bo płaczu nie dalibyśmy
rady powstrzymać. Istniejemy. Ale nie jesteśmy w stanie żyć...
Tak...
Majówka. Moja połączona jest ze świętami, przełożyliśmy zajęcia i miałam, a raczej mam dużo wolnego. Cieszę się. Choć z wypoczynkiem kiepsko, bo zdecyowaliśmy się na remont, który trwa już tydzień,a pewnie drugi tydzień przed nami... Mam dość tego syfu :o
Poza tym.. jakoś leci. :) Jem to co zawsze, głównie jakieś jogurty, owoce, warzywa, czasem jakiś twarożek. Wczoraj np. ciasteczka milki (te biszkoptowe) i czekoladę, a potem rzygałam chyba przez godzinę (z przerwami), bo wyrzuty sumienia były tak silne... Masakra, wiem.
Dziś boli mnie bardzo gardło, ciągle mi zimno, źle... Ale po burzy wychodzi słońce, prawda?
Trzymajcie się!
Pomyśl, że po tym remoncie będziesz mieć nowe mieszkanko po części :)
OdpowiedzUsuńTrzymam za ciebie kciuki i błagam nie wymiotuj :( ;*
Ponoć wychodzi słońce. Ponoć. Ja wymiotuję już nawet z powodu bułki na kolacje. Wczoraj się powstrzymałam i zjadłam malutką bułeczkę z twarożkiem i jogurt. Nie zwymiotowałam, ale gdy obudziłam się rano byłam taaka wielka. Olbrzymia. Od samego rana płaczę. Nie mogę spojrzeć w lustro, bo mam odruch wymiotny. Dlatego ja nie powiem, żebyś przestała wymiotować po czekoladzie. Bo najpierw muszę zacząć od siebie, aby później udzielać rad innym. Czuję, że weszłam na ścieżkę, która nie prowadzi do niczego dobrego. Ale jak się wycofać? Nie da się. Zaszłam już za daleko...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię, kochana! :* :* :*
A u mnie zbiera się na deszcz :P, nie wymiotuj, to strasznie niszczy...
OdpowiedzUsuńPowodzenia w remontowaniu =]
Wymiotowanie to straszna rzecz oj straszna... Nie pakuj sie w to bagno bo juz z niego nie wyjdziesz tak latwo jak weszlas. Powodzenia kochana i trzymaj mi sie tam <333
OdpowiedzUsuńWychodzi słońce :).
OdpowiedzUsuńPostaraj się może nie wymiotować? To niszczy gardło i zęby. Oddech też zaczyna śmierdzieć. Powodzenia z przetreaniem remontu, u mnie jest co roku. I szczerze nienawidzę tego okresu. ;)
Trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję, że osiągniesz swój cel i będziesz szczęśliwa <3
uważaj an mię. to nie jest przyjaciółka. ;/
OdpowiedzUsuńtrzymaj się mocno diety i ćwiczeń a bd dobrze. dodaje do obserw. jak chcesz zapraszam też do mnie. http://maddyymaddy.blogspot.com/
Remonty zawsze są trudne, zaburzają plan dnia.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się lekko :*
Ajjj... ból gardła bo rzyganiu... nie rób tego. Spróbuj zjeść troszkę żeby nie mieć wyrzutów sumienia, po kawałku czekolady się nie tyje.
OdpowiedzUsuńPiękny ten tekst na początku!