Potraficie zrobić sobie wieczór relaxu bez wyrzeczeń, wyrzutów... Taki totalny luz... ?
Ja myślałam, że potrafię... Przepyszna milka, muzyka, cisza i spokój... Wreszcie o 18.30 totalny luz po całym weekendzie... Jedna kostka, druga... Płacz... Łazienka... Wszystko wylatuje.. Jeszcze większy płacz...
Tak teraz wygląda moje życie. Zjadam dwie miski jogurtu z owocami wkrojonymi/ płatkami w ciągu całego dnia... Miski oczywiście takie dziecięce, plastikowe.. Ważę już normalnie, spodnie spadają.. A ja wciąż czuję się gruba.. Wciąż wyrzuty sumienia.. Wciąż chęć zrzucenia paru kg... I kto by pomyślał, że ja dojdę do takiego stanu?
Jeszcze z jednej strony każą mi jeść.. a zaraz potem pytają jak schudnąć... Cóż za hipokryzja :(
"Najpierw będą pytać po co to robisz, potem jak to zrobiłaś" :)
OdpowiedzUsuńKochanie, masz idealną wagę, walcz z myśleniem o chudnieciu i obsesyjnym tyciu. Porozmawaj może z kimś zaufanym. Przemyśl dokładnie wszystko ;* Dasz radę!
Wierzymy w ciebie! Tylko się nie poddawaj ! :*
OdpowiedzUsuńWitam w gronie kopniętych na tle jedzenia. Teraz musisz nauczyć się żyć. Szkoda że tak wyszło, ale nie martw się to nie Twoja wina. Musi być jakiś powód że wkroczyłaś na ścieżkę autodestrukcji. Zazdroszczę wagi i współczuje jednocześnie. Taka ironia losu
OdpowiedzUsuńcześć . dopiero zaczęłam blogować na blogspot (wcześniej był to pinger ). Jest to pierwsza notka którą czytam u ciebie (postaram sie nadrobić poprzednie posty) Wydajesz sie zagubiona, przerażona tym, że powoli wpadasz w chorobę.. jest to niewinny początek "chcę schudnąć". ograniczasz wszystko, co tuczy .Potem zaczynasz liczyć kalorie.. A potem granica zostaje przerwana a ty stoisz na niej i nie wiesz w którą stronę iść Dalej , czy sie cofnąc. Brnąć, czy sie wycofać. ty utknęłaś, bo marzysz o chwilach gdy bezkarnie mogłaś zjeść czekoladę,a teraz jesz jak mała dziewczynka. kochana, jestem z tobą, 2 lata temu chorowałam na anoreksję, teraz ważę o wiele za dużo (terapia hormonalna mnie utuczyła :/) staram się schudnać ,dlatego wiem, co czujesz, te wyrzuty sumienia, gdy zjesz za dużo.. Jeśli jesteś silna (a na pewno jesteś) to mam nadzieję, że nie pogubisz się w tym wszystkich i zdecydujesz ,co dalej chcesz. Patrząc na twoją wagę i wzrost wydajesz się być idealna ! Myślę, że czas powiedzieć STOP wyrzutom sumienia i zacząc jeść racjonalnie (w twoim przypadku) :)
OdpowiedzUsuń