niedziela, 7 lipca 2013

Niedziela.

Dziś bilans malutki, bo... poszłam na plażę!!!! Tak wiem cud.. Ale żeby nie było za wesoło bez koszulki siedziałam z godzinę, potem ja nałożyłam, a spodenki (króciutkie) miałam cały czas na tyłku... to jeszcze nie czas całkowitego negliżu, ale i tak uważam to za duży krok.. może dlatego go zrobiłam, bo spotykałam się ze znajomą, której nie widziałam rok...? I innej okazji na spotkanie by nie było... Gdyby nie to, pewnie nie odważyłabym się pójść nad morze.

Bilans;

miseczka ryżu z warzywami 150 kcal
3 chrupkie z wędliną 100 kcal
Kawa 20 kcal

Razem; 270 kcal



13 komentarzy:

  1. No widzisz? Do odważnych świat należy ;) Cudowny bilansik ;d Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Krok do przodu :) Zobaczysz, niedługo będziesz chodziła na plaże w stroju kąpielowym. Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj żeby taki bilans udawało się osiągać codziennie życie było by piękne ;D gratuluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Woow super bilans , zazdroszczę . Ja na plaży nie mogę się opanować zazwyczaj ,więc gratuluję .Powodzenia :**
    http://fitfatmojswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super bilans :) I fajnie, że byłaś na plaży :))

    OdpowiedzUsuń
  6. malutki bilans :)
    chciałabym być teraz na plaży , fajnie masz

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowny bilans <3 zazdroszczę! Motywujesz kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. no to super ;3 ja już nie mogę się doczekać, kiedy pójdę na plażę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzeba korzystac z dobrej pogody :) Piekny bilans masz <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam, ja ze sobą nigdy bym się nie pokazała wśród ludzi w małej ilości ubrań, ech.

    OdpowiedzUsuń
  11. masz świetny bilans, fajnie ze się odważyłaś, oby tak dalej :)
    idealna900.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, ze długo się nie odzywałam. Nie miałam kompletnie czasu, albo wstydziłam się napisać jak mi źle? Przeczytasz mój post to wszystkiego się dowiesz... Dobrze, że chociaż Tobie wszystko pięknie wychodzi. Ja boję stanąć się na wagę. Motywacjo wróć! :(

    OdpowiedzUsuń