Na wadze mimo okresu i ostatniego "zawalania" wciąż 58 kg :) Strasznie się cieszę. :)))
Poza tym znowu jestem chora ;/ Nie ogarniam już miałam całe 3 dni względnego spokoju i ZNOWU mam zapalenie ucha i ZNOWU na nie prawie nie słyszę... Jakaś porażka... W piątek idę do lekarza po zaświadczenie do szkoły, więc jak dalej będzie mnie trzymało to poproszę o jakiś skuteczny antybiotyk do ucha...
Bilans;
Kawa 40 kcal
2x parówka drobiowa 220 kcal
2 kromki chleba razowego właśnie z w/w parówką xD 180 kcal
4 chrupkie 100 kcal
ogórek świeży 25 kcal
Jogurt fit z błonnikiem 100 kcal
Razem; 565 kcal.
No i to tyle :) A jak u Was? Widzę, że coraz więcej nowych osób się pojawia... :) Żebym Was odwiedzała musicie zostawić mi adres swojego bloga,żebym mogła Was dodać do linków, bo tak nie ogarniam kogo już mam, a kogo nie... A chętnie poczytam jak sobie radzicie. ;)
P.S U Was też taka okropna pogoda jak nad morzem?
co do pogody to tak -_-
OdpowiedzUsuńbilans super! Zazdroszczę :* Współczuje problemów ze zdrówkiem, wiem jak to jest jak cały czas jakieś dolegliwości utrudniają życie :*
http://motyle-pro-ana.blogspot.com/
Sliczny bilans :D
OdpowiedzUsuńPogoda.. hmm.. powiedzmy, że to typowe polskie wakacje ;) czyli tak długo jak chodziliśmy do szkoły było ślicznie, a z chwilą rozpoczęcia się wolnego jest z dnia na dzień coraz gorzej.. ;)
Tak się składa, że ja też jestem "ta nowa" choć nie do końca bo kiedyś już prowadziłam bloga o tej tematyce na Onecie, ale niestety niemal wszystkie motylki które śledziłam zawiesiły blogi. Twój natomiast bardzo mi się podoba i mam zamiar zaglądać tu częściej :) Byłoby mi też miło gdybyś czasem odwiedziła mnie w moich "skromych progach" i zostawiła ślad wsparcia. Odwdzięczę się tym samym :)
Co do ucha to szczerze współczuję i życzę zdrówka :*
http://moja-proana.blogspot.com/
piękny bilans!
OdpowiedzUsuńdzisiaj ładna pogoda, ale pewnie bedzie padać bo dość pochmurno, wczoraj było gorzej,cały czas lało -.-
Trzymaj się
Uu to nie fajnie z tym uchem. Zdrowiej nam tu z tym uchem( ty a to sie odmienia?)
OdpowiedzUsuńCo do pogody to jest piękna ptaszki pochowane kałuże że ptaki mg sie paplac ciągły desz. Żyć a nie umierać. A jeszcze dwa dni temu było ładnie wieczorem powiedzialam że zacznę biegać a tu leje od tego czasu.
Gratuluję wagi! :)) Teraz mamy taką samą :) tyle, że Ty jesteś wyższa szczęściaro ! :) Musisz wyglądać nieziemsko :*
OdpowiedzUsuńDbaj o siebie, pewnie te ciągłe choroby to przez zbyt małą ilość witamin i gorsze jedzenie.. mam dokładnie tak samo.
Pogoda też Was nie rozpieszcza? :) U nas na południu, blisko gór też do bani :) Ale - o ile nie trwa ta deszczowa pora zbyt długo - to też ma swój urok :)
Tulę :) :*
świetny bilans! zazdroszczę tych 58 kg
OdpowiedzUsuńCudowne 58 kg ;) Świetny bilans ;) Pogoda u mnie też fatalna ;c Trzymaj się wytrwale ;*
OdpowiedzUsuń