czwartek, 27 czerwca 2013

Macie rację... Nie będę się ważyła do końca tygodnia... Bo po co? Tylko się dołuję... Dziś rano weszłam na wagę, a tam 61 kg... Ja się pytam, jakim cudem?! Przecież same widzicie jaki wczoraj miałam bilans... i ćwiczyłam dużo... No nic, zobaczymy w niedzielę. :)

Wieczorem niestety nawaliłam... Nie wiem co ze mną... Nie mam apetytu, bo źle się czuję... Przesypiam pół dnia, potem jak wstaję to muszę się opanować by zjeść coś przemyślanego...

Dziś;
Kawa 40 kcal
Pół miseczki kapusty kiszonej 25 kcal
Trochę zupy kalafiorowej 70 kcal
3 kromki chleba z odrobiną twarożku i ogórkiem 300 kcal
Trochę cukierków czekoladowych O_o 250 kcal 
(Jutro się nie ważę, ale jakbym zobaczyła 62 to tylko i wyłącznie ze swojej winy... :( Ale nie pamiętam już kiedy jadłam coś słodkiego... )

Razem 685 kcal

Dobrze, że nie wpieprzałam w ciągu dnia dużo (nie bło kiedy, potem źle się czułam, potem spałam...) to i bilans nie wyszedł zły... Ale wiem, że zawaliłam żrąc te cukierki...

Do tego dziś wracałam z psem od fryzjera przez całe miasto, szybkim tempem przez godzinę...
Potem zakupy w hipermarkecie, a zaraz potem koleżanka mnie wyciągnęła żeby kupić buty...
O przed 19 spacer z psem. 
Wieczorem ćwiczenia na nogi, brzuszki, przysiady.


Więc ruchu trochę było... :)


5 komentarzy:

  1. Nie martw się głupimi cukierkami. Dieta dietą, ale życie jest zbyt krótkie, żeby się wszytskim przejmować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak raz na jakiś czas zjesz coś słodkiego, to nic się nie stanie. Sama tak robię, a chudnę. Jestem zdania, że od czasu do czasu nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ruch to najlepsze co może być!
    Jak masz apetyt na słodycze to pij magnez z witaminą B6, jest skuteczny! A na stres najlepsze jest bieganie!

    Trzymaj się lekko, Kaj

    OdpowiedzUsuń
  4. waga nie spada ale centymetry na pewno tak ,a to jest najważniejsze
    ładny bilans :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  5. od ćwiczeń też waga może skoczyć, i to dużo. zatrzymuje wode tak samo jakby cię już złapało. waż się może co tydzień, ćwicz tak, aby mięśnie miały czas na regeneracje, jedz tyle ile musisz, i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń