niedziela, 12 maja 2013

Hej. :)
Co do cukru, to zrezygnowałam z niego z herbat- nie było ciężko, a do kawy sypałam z początku dwie łyżeczki... Potem 1,5 a teraz schodzę na jedną. :) Niedługo zrezygnuję wcale. :) Obiecuję :D Tymczasem zakupiłam słodzik! :) Wreszcie, bo ciągle zapominałam... ;P

Bilans:

Śniadanie:
3 kromki chleba z wędliną, ogórkiem świeżym i sałatą. 270 kcal
kawa 70 kcal

Obiad:
Troszkę ryżu (90 kcal) sałatka - pomidor, ogórek i liść sałaty (55 kcal)
Kawa, już bez cukru, ufff (40 kcal ?)

Kolacja: (o 18.00)
3 kromki z samą sałatą i ogórkiem świeżym.(250 kcal)

Razem: 775 kcal. 

+Rower! :)


Powiem Wam szczerze, że jak prowadziłam szczegółowe bilanse czułam się lepiej... Dlatego zaczynam znów...
O 14.00 zważyłam się i nadal jest 64 kg, dobrze, że nie przybyło.... :) Teraz postaram się, aby spadło jeszcze więcej. :-))
Kolejna dawka stresu na pewno mi pomoże (w tym tygodniu idę oddać pracę licencjacką do antyplagiatu...)

Trzymajcie się! :*

8 komentarzy:

  1. Super bilans :). Podziwiam cię, ja nie potrafię pić herbaty/kawy bez cukru :o

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty bilanś. Świetne wyrzeczenia (cukier). Ja od trzech lat nie słodzę herbaty. A kawę to tylko słodzikiem ;)
    Waga napewno zacznie spadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowo! Jestem z Ciebie taka dumna! Trzymaj tak dalej ;**
    Zmień proszę liniach adres mojego bloga.
    Http://lekkiimotylek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja pamiętam mój najgorszy stres w życiu, schudłam 4 kg w dwa dni... ech, te pierwsze miłości. choc ja nie wiem czy chudnięcie za pomocą stresu jest dobre i na długo. niemniej zyczę powodzenia z pracą i z chudością! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja herbaty nie slodze wogole, kawę lubię slodko - uwyzwam slodzik :D tak tak nie zdrowy, ale jesli tylko do kawy? raz na jakis czas? nikogo jeszcze to nie zabiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bilans bardzo fajny :)
    trzymam kciuki za dalsze odchudzanie

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. DO przyzwyczajenia. Ja na przykład w ogóle nie słodze i raczej nie słodziłam :)

    http://sniadaniainietylko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. 64 kg to niewiele przy Twoim wzroście. Na pewno wyglądasz świetnie. :)
    Antyplagiat, grrr.. też się obawiam choć mam czyste sumienie, bo nie przepisałam z książek ani 1 zdania no ale.. ;) różnie może być. Niestety jeszcze czeka mnie wiele poprawek.. Tulę :*

    OdpowiedzUsuń