czwartek, 23 maja 2013

Dziś tak stresujący dzień (licencjat), że rano przed wyjściem zjadłam tylko śniadanie:

3 kromki chleba razowego z kiełbasą drobiową i ogórkiem świeżym,

a potem przez cały dzień nic, jedynie bieganie od ksero, do sekretariatu, po bibliotekę, żeby na koniec wylądować u Promotor... O_o 

Wieczorem na kolację zjadłam 3 kromki chleba z ogórkiem i parówkę drobiową...

Łącznie dziś: 660 kcal (bo ta nieszczęsna parówka aż 150 kcal...) ale myślę, że wszystko spalone...

W ogóle jestem z siebie dumna, bo zaprosiłam koleżankę, która kupiła sobie chipsy i ciągle mnie nimi częstowała,ale nie uległam. :)))) Mimo, że je tak uwielbiam! :D :D

Zaraz się kładę, bo czuję, że przez stres nie mam już sił... a jutro kolejny- jadę na antyplagiat. ;(

Trzymajcie kciuki...

7 komentarzy:

  1. Super z chipsami ;) A bilans bardzo ładny ;) Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. bilans super. I podziwiam silną wolę.

    Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno wszystko spaliłaś. Gratuluję wytrwania w odmawianiu chipsów, to wymaga naprawdę silnej woli :)
    Trzymam kciuki za jutro!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, że nie wzięłaś chipsów od koleżanki! Ja mam zawsze z tym wielkie problemy... I jednak najczęściej chipsy wygrywają :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję silnej woli! Bilans genialny ( też mam słabość do parówek)
    Zapraszam do mnie http://changeeeyourself.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniale sobie radzisz :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj.. bidulo. Zastanów się czy warto aż tak się stresować tym wszystkim.. licencjatem, plagiatem.. przeżywam dokładnie to samo, więc Cię rozumiem ale czy nie lepiej wyjść z założenia, że będzie co ma być? :) Głowa do gory i daj znać jak z tym antyplagiatem poszło ;) Też będę musiała na dniach wysłać pracę tam do sprawdzenia.. :) Co studiujesz? Masz bardzo dobre bilanse jak na takie urwanie głowy. Może warto by je w okresie wzmożonej pracy nieco zwiększyć? :) Choćby o jakieś owoce :) Miałabyś więcej siły :)

    OdpowiedzUsuń