piątek, 3 maja 2013

Dziś bardzo długo spałam, bo aż do 11, więc wszystko mi się obsunęło...

Nie było czasu, ani ochoty na więcej posiłków...

Śniadanie:
-3 kawałki chleba z Almette... Nie wiem ile to kalorii, liczmy 300 kcal, ale chyba mniej...
-kawa 80 kcal.

Kolacja: (zaraz idę robić)
-Pieczywo chrupkie z ogórkiem kiszonym 120 kcal.

Razem: 500 kcal.

+ skakanka 30 minut
+ brzuszki
+ spacer z psem 20 minut

Zobaczymy co pokaże jutro waga... ;/

Trzymajcie się!

P.S Waga na pewno nie przez okres, bo jestem jakiś tydzień po... Inaczej bym się nie przejęła. Ale macie rację- cierpliwość...  Bardzo dziękuję za Wasze komentarze. To dzięki Wam ciągle w tym trwam... :)

DZIĘKUJĘ :*




5 komentarzy:

  1. super bilans :) powodzenia
    oby waga pokazała mniej

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  2. Super bilans! W przeciwieństwie do mnie...
    Waga na pewno spadnie! Trzymaj się skarbie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz jak ładnie się wszystko układa. ;)Oby więcej takich dni. Jutro będzie jeszcze lepiej,ty też powinnaś w to wierzyć.
    Również dziękuję-jesteś ogromnym wsparciem. Może nawet dziś przeproszę się z Chodakowską? xD
    Powodzenia! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny bilans. Na pewno lepszy od mojego jakościowo ^^
    Będzie coraz lepiej, kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cierpliwość to podstawa. Ja miałam nieraz tak, że waga przez kilka tygodni stała w miejscu, ale zawsze opłaciło się czekać.

    Nie pamiętam już, kiedy spałam aż tak długo. Chyba w zeszłym roku to było. Może mam inny tryb życia od Twojego.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń