wtorek, 1 grudnia 2015

Dziś pól dnia spedzilam nad książką. Dawno nie bylo mi tak dobrze... Przenieść sie do innego świata, zapomniec...

zjadłam dziś:
12.00- pomidor, dwa ogórki kiszone, dwa jajka na twardo,
16.00- szklanka maślanki z dodatkiem słonecznika i orzechów.
Potem mialam duże wyrzuty sumienia... Nie wiem dlaczego, ale spowodowaly konieczność ćwiczeń. W sumie poczulam się z tym swietnie.

W czwartek idę do pracy po pięciu wolnych dniach. Zauważa różnice?

Waga 59kg.
Startowalam 18.11 z waga 65/66kg.
Moja najnizsza waga 51kg.
Chcialabym do niej wrocic...

4 komentarze:

  1. efekt jojo gwarantowany, kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, juz przez to przechodzilam...

    OdpowiedzUsuń
  3. postaraj się jak najdelikatniej wyjść z tej diety. trzymam kciuki, by wszystko było okej:) gratuluję schudnięcia! trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  4. 6/7kg to już polowa sukcesu, gratulacje:* Uwazaj na siebie tylko i na efekt jojo, postaraj się jakoś wyjść, zwiększaj czy coś:* Trzymamm kciuki<3!

    OdpowiedzUsuń