Dziś pól dnia spedzilam nad książką. Dawno nie bylo mi tak dobrze... Przenieść sie do innego świata, zapomniec...
zjadłam dziś:
12.00- pomidor, dwa ogórki kiszone, dwa jajka na twardo,
16.00- szklanka maślanki z dodatkiem słonecznika i orzechów.
Potem mialam duże wyrzuty sumienia... Nie wiem dlaczego, ale spowodowaly konieczność ćwiczeń. W sumie poczulam się z tym swietnie.
W czwartek idę do pracy po pięciu wolnych dniach. Zauważa różnice?
Waga 59kg.
Startowalam 18.11 z waga 65/66kg.
Moja najnizsza waga 51kg.
Chcialabym do niej wrocic...
efekt jojo gwarantowany, kochana.
OdpowiedzUsuńWiem, juz przez to przechodzilam...
OdpowiedzUsuńpostaraj się jak najdelikatniej wyjść z tej diety. trzymam kciuki, by wszystko było okej:) gratuluję schudnięcia! trzymaj się
OdpowiedzUsuń6/7kg to już polowa sukcesu, gratulacje:* Uwazaj na siebie tylko i na efekt jojo, postaraj się jakoś wyjść, zwiększaj czy coś:* Trzymamm kciuki<3!
OdpowiedzUsuń