środa, 1 października 2014

postanowiłam być normalna.
wiele dziwnych tekstów o moim nie jedzeniu mi w tym pomoglo. Przytylam, wiadomo.
obecnie waze 59kg. Zaprzepascilam to, o co tak walczyłam. Czy czuje sie zdrowa, szczesliwa? NIE. Jestem zalamana. Sięgam dna. Znajomi mówią mi "Przytylas, wyglądasz ślicznie!". Dla mnie to jak policzek . wstydzę sie wyjsc w krotkim rękawku, w czymś co mnie opina. Mam wrażenie ze kazdy gapi sie na moje fałdy... Siedze i ryczę i nie mam sil. Podobno mialo być juz lepiej, tymczasem katuje sie ćwiczeniami i prawie nie jem. Schudnę. Nie pozwolę na to by byc takim chodzącym prosiakiem jakim jestem teraz. Toczącą sie kupa tluszczu.
jestem zalamana... Totalnie... Schudnę. Obiecuje.
dzis - gruszka+ trzy chrupkie  z pomidorem.

schudnę... Musze.. Pomocy ;(

2 komentarze:

  1. Kochana będzie dobrze. Zrobiłaś to raz zrobisz kolejny. Na pewno Ci się uda. Chociaż wg powinnaś jeść nieco więcej. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież nikt nie mówi Ci tego złośliwie. Spójrz na to z dystansem. Opuść na chwilę swój umysł i pomyśl racjonalnie. Ja chciałabym ważyć tyle co Ty teraz !!!! Jesteś zgrabną dziewczyną, a przy takiej wadze to już na pewno chudą !
    Więcej luzu i będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń