Hej..
U mnie jako tako. Nie dobrze, nie źle.. W sumie szara rzeczywistość.
Jeśli chodzi o dietę to od dziś totalna kontrola... Ostatnio owszem, było tego dość mało, ale czasem sobie pozwalałam na pyszności. Jednak ciągle stojąca waga już mnie wkurza, muszę zrzucić przecież jeszcze parę kilo.
Bilans z dziś.
Śniadanie: owsianka z cynamonem + gruszka
Obiad: fasolka szparagowa. <3
Kolacja: 1 chrupki z wędliną drobiową i 2 ogórki kiszone, które sama robiłam. :D
W międzyczasie: + 2 ogórki kiszone. :)
+ Kawa
I tyle.. :)
Nie ukrywam, że jestem głodna, najgorzej jak brat wcina żelki, pachnące zupy, dania itp... A ja mogę zapchać głód kawą, albo herbatą... Ale to nic... Dam radę. :)
Trzymajcie się!
bardzo dobrze sobie dzisiaj poradziłaś :)
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
Jak ja Ci zazdroszczę bilansów <3 Jesteś juz tak bliziutko celu, powodzenia ;***
OdpowiedzUsuńDobry bilans :)
OdpowiedzUsuńCiesz sie ze u ciebie nie jest najgorzej c:
OdpowiedzUsuńOj jak ktos je przy mnie tez jest krucho, ale bedziemy dzielne!
Trzymaj sie
Śliczny bilans ! Wiadomo, że jest trudno jak ktoś przy nas je, ale my niejedząc pokazujemy jakie jesteśmy silne ^^
OdpowiedzUsuńBuziaki ;*
gra: little big planet karting cz jakos tak i jeszcze jedna ktorej nie moge znalezc opakowania,
OdpowiedzUsuńoj przepraszam ze przypomnialam!
dzis zamierzam zamknac skrzynke cukrowa na klucz wiec bedzie OK,
trzymaj sie!
swoja droga zjadla bym fasolke...
Zapraszam na mojego bloga pro ana. Twojego mam już na swojej liście, skrycie liczę na rewanż ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia. Waga może już niegługo ruszy w dół i poczujesz się o niebo lepiej :)
OdpowiedzUsuń