Bilans:
Śniadanie:
3 kromki chleba z warzywkami i kiełkami. <3
Obiad:
Miseczka makaronu pełniziarnistego z pesto
Kolacja:
Talerzyk makarony w/w
Okresu jak nie było, tak nie ma... W zeszłym miesiącu trwał całe... 2 dni! W tym spóźnia się dwa tygodnie. Nie żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało, ale jak już go nie ma to niech nie będzie, byleby nie przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie... Choć szczerze mówiąc czasem czuję się okropnie źle, boli mnie w podbrzuszu, ale okres i tak nie przychodzi. No nic, poczekamy, zobaczymy... :)))
Małe, ładne bilanse,podziwiam. Powodzenia,oby waga spadała.
OdpowiedzUsuńsuper bilans :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia
http://thinchudosc.blox.pl/html
Bilans bardzo fajny , świetnie Ci idzie ;)
OdpowiedzUsuńOkres może ci się spóźniać właśnie przez odchudzanie. Masz bardzo małe bilanse i mnóstwo ruchu, organizm może po prostu nie być przyzwyczajony do takiej nagłej zmiany. Myślę jednak, że okres wróci, obyś tylko dostarczała sobie niezbędnych składników w diecie. Pamiętaj, że zdrowie jest najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.