Dziś na szybko, bo jestem wykończona....
Śniadanie:
Banan 110 kcal.
Potem do 15 latałam po uczelni... Wróciłam wykończona.
Obiad:
Kawa 40 kcal.
Trochę zupy pomidorowej 150 kcal.
Podwieczorek
1,5 kabanosa 200 kcal
Kolacja:
Trzy kromki chleba razowego z pomidorem 260 kcal.
Razem: 760 kcal.
Planowałam dziś tak z 500, ale tyle ruchu było... Od rana do 15 poza domem, potem na obiad i znowu do 19.30 poza domem... Więc myślę, że duża część się spaliła. :)
Zaraz jeszcze wychodzę na spacer (jeśli dam radę. xD) i potem brzuszki. :)))
Ściskam!
Super! ;*
OdpowiedzUsuńNie jest źle. :D
OdpowiedzUsuń760 kcal przy takim ruchu to nawet bardzo dobrze :) Tylko radzę kabanosy zamienić na coś zdrowszego co ma mniej kcal :*
To byłam ja x.x Sorki, nie wylogowałam się z 2 konta c:
Usuńsuper bilans ;) trzymaj sie ;*
OdpowiedzUsuńwspaniale :)
OdpowiedzUsuńhttp://thinchudosc.blox.pl/html
Zazdroszczę takie bilansu! Ale ja wczoraj walczyłam z teściami i wygrałam, nie zjadłam ciasta :D Mój mały sukces. I usłyszałam wczoraj po raz pierwszy: "Boże, ale Ty schudłaś!" - Dla takich chwil warto żyć :D
OdpowiedzUsuńNawet gdybyś nic nie spaliła to 700kcal to dobry wynik, a jak jeszcze do tego spaliłaś, to na bank chudniesz kochana!
OdpowiedzUsuńPowodzenia.