czwartek, 13 czerwca 2013

Dziś na wadze 60,5-61... Ale pocieszam się, że to przez okres, bo przecież ostatnio nawet nie nawalam, wczoraj nawet kolacji nie zjadłam... Więc za bardzo się nie przejmuję i brnę do przodu :)

Do pytania jeden z dziewczyn- mam 175 cm wzrostu. :)

Rozkłada mnie coraz bardziej, już na zapalenie ucha przechodzi...Gardła wciąż nie czuje, w dodatku totalny niesmak w buzi. Może to i dobrze, bo przez to apetytu brak. ;p

Dziś;

Zupa pomidorowa 150 kcal.
3 kromki chleba z ogórkiem, rzodkiewką i pomidorem 280 kcal
Trochę jogurtu naturalnego z truskawkami i błonnikiem 120 kcal.

Razem 550 kcal.

Stresik coraz większy... teraz choroba, potem egzaminy (teoria, praktyka i obrona licencjatu)... Niedługo zeświruję O_o

WAKACJE przyjdźcie! 

środa, 12 czerwca 2013

Dziś rano na wadze... 60 kg ;D Jestem o krok od ujrzenia 5 z przodu :))))

Bilans;

Jogurt naturalny, garść błonnika i kilka truskawek -150 kcal
Zupa pomidorowa- 200 kcal
Kawa- 40 kcal
Muffinek 200 kcal

Razem 590 kcal

W dodatku źle się czuję... Nie dość, że dostałam okres (akurat plusem jest to, że PO, na wadze może będzie ta 5 z przodu;p) i boli mnie brzuch to jeszcze łapie mnie przeziębienie... Łeb mi pęka i gardło strasznie boli... Czułam, że tak to się skończy, skoro jeździłam z "otwartą buzią" na rowerze....

Wczoraj na rower nie poszłam, stwierdziłam, że musze się pouczyć zreszta byłam już taka niemrawa i zmęczona... Dziś znowu nie idę, bo źle się czuje i coś czuję, że przez najblisze 2 dni znowu nici z roweru :( Ale żeby nie zawalać codziennie robię 100 brzuszków przed snem. Może to nie dużo, ale zawsze jakiś wysiłek. I obowiązkowo ćwiczenia na nogi. :)

Trzymajcie się ciepło i... ZDROWO! Ja spadam do łóżka z kubkiem gorącej herbatki. :) I książką - kończę "Przeklinam Cię ciało" < Fajna, polecam. :)


wtorek, 11 czerwca 2013

Właśnie siedzę i się zastanawiam, czy iść na rower, czy nie... Z jednej strony sterta nauki na mnie czeka i jutro wstać rano trzeba... Więc chętnie wskoczyłabym do wanny i do wyrka... A z drugiej strony... Pojeździłabym, żeby nie stracić tego ciągu... Ah sama nie wiem, może po prostu poćwiczę w domu.

Bilans;

Śniadanie;
Arbuz 120 kcal
Kawa 30 kcal

Podwieczorek;
Kilka truskawek, jogurt naturalny i płatki- błonnikowe 150 kcal

Kolacja;
3 kromki chleba z sałatą i ogórkiem.  255 kcal


Razem; 555 kcal


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wczorajszy bilans; 660 kcal.

Dzisiejszy: 850 kcal (trochę dużo, ale dużo ćwiczyłam.. Jutro będzie lepiej, mam już zaplanowany jadłospis.)

Poza tym codziennie jeżdzę na rowerze i ćwiczę. :)

Kupiłam już wagę. :) I... ważę już 61kg! :)
 Nie wiem czy  pamiętacie, ale zaczynałam z 69... Wtedy się załamałam, bo przez wiele lat utrzymywała mi się waga 65kg (wzrost 175cm) ... Nigdy nie potrafiłam jej zrzucić... A teraz 61...!!! W 2 miesiące -8kg. :)

Jestem bardzo zadowolona i walczę nadal. :-))))

Trzymajcie się. :) 

sobota, 8 czerwca 2013

Dziś nie ma się czym chwalić, nawet powinnam spuścić głowę nisko i nic nie pisać... Ale zawiniłam to czas się przyznać.

Więc dziś;
Jogurt naturalny i garstka truskawek 100 kcal
Lay'sy... Błagam nie komentujcie... Niby świadomie... Myślałam o nich od wczoraj i wiedziałam,że dziś wieczorem się złamię, więc zjadłam je dziś po południu... MILIONY KALORII....
Potem miałam takie wyrzuty sumienia, że machałam brzuszki dopóki mi sił starczyło, a zaraz potem poszłam na 1,5 godziny na rower. Wieczorem jeszcze będę robiła brzuszki,a zaraz idę kupić wagę. Chcę widzieć efekty (i zawalania w przypadku dzisiejszego dnia) w postaci cyferek.

Ogólnie była jeszcze kawa 40 kcal i nic więcej. I nie będzie. Obiecuje.

Razem; 600 kcal chipsy+ 140 kcal = 740 kcal. 

Niby nie tak dużo, ale wiem, że te chipsy odkładają mi się na brzuchu i udach...

Idę do sklepu, potem spacer z psem i ćwiczenia!

Paaa!

piątek, 7 czerwca 2013

Dzisiaj tylko bilans;

Jogurt naturalny i kilka truskawek 100 kcal
Kawa 40 kcal
Szklanka bulionu 15 kcal
Trochę zupy kalafiorowej 150 kcal
3 kromki chleba razowego 240 kcal

Razem 545 kcal.

Możliwe, że skusze się jeszcze na kilka truskawek  z jogurtem naturalnym... więc wtedy będzie bilans 645 kcal... Ale to jeszcze zobaczę. :)

Dziękuję, że jesteście ;*

czwartek, 6 czerwca 2013

Przede wszystkim dziękuję Wam za wsparcie. Jesteście Kochane ;*

Od wczoraj potwornie źle się czuję, zaczęlo się od potwornych mroczków przed oczami, potem zaczęły mi one wirować... Potem doszedł ból głowy, dreszcze i gorączka... Zasnęłam cała zapłakana z bólu, a dziś powtórka z rozrywki... Co prawda pozostał "tylko" ból głowy oraz żołądka, ale jednak...  Z początku myślałam, że to przez nadmiar "wrażeń", ale dziś już nei było powodów do stresu, a boli nadal... Teraz obstawiam na wirus... Bo takie objawy od diety? Trochę wątpię, tym bardziej, że wczoraj zjadłam normalnie... Sama nie wiem.

Dziś zjadłam ;

2 kromki chleba razowego z sałatą i ogórkiem 160 kcal
jogurt naturalny i kilka truskawek 100 kcal
bulion 15 kcal
pół kawy 20 kcal
Trochę zupy 150 kcal
Jogurt do picia 140 kcal

Razem; 585 kcal. 

Trzymajcie się ciepło. Ja zmykam do "nauki".